Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga hiszpańska. Trudny sprawdzian przed Realem Madryt

3 grudnia 2021, 11:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Karim Benzema
<p>Karim Benzema</p>/PAP/EPA
Prowadzących coraz wyraźniej w tabeli hiszpańskiej ekstraklasy piłkarzy Realu Madryt czeka w 16. kolejce trudny sprawdzian, gdyż zagrają na wyjeździe z zajmującym trzecie miejsce Realem Sociedad San Sebastian.

"Królewscy" w środę odrobili ligowe zaległości i pokonując Athletic Bibao 1:0 odnieśli piąte z rzędu zwycięstwo. To sprawiło, że ich przewaga nad broniącym tytułu Atletico Madryt i zespołem z Kraju Basków wzrosła do siedmiu punktów, przy czym stołeczna drużyna ma jedno spotkanie zaległe.

Za ostatnimi sukcesami Realu stoi przede wszystkim skuteczność Karima Benzemy i Viniciusa Juniora, należących do dwóch pokoleń piłkarzy. 34-letni Francuz z 12 golami otwiera klasyfikację strzelców La Liga, a 21-letni Brazylijczyk ma w dorobku już dziewięć trafień.

Jego skuteczny strzał zapewnił przed tygodniem zwycięstwo nad Sevillą (2:1), a Benzema uzyskał jedyną bramkę w meczu z Athletic.

Równie wysoką formę prezentuje belgijski golkiper Thibault Courtois.

"Gra obłędnie. Możemy się tylko rozkoszować, że mamy takiego bramkarza" - przyznał trener Realu Carlo Ancelotti.

Wyprawa do Kraju Basków rozpocznie ważny tydzień dla "Los Blancos", którzy we wtorek z Interem Mediolan powalczą o pierwsze miejsce w grupie Ligi Mistrzów, a w następny weekend podejmą na Santiago Bernabeu w derbach Atletico.

"To nic nowego, że gramy co trzy, cztery dni. Musimy trochę odpocząć, ale po zwycięstwach siły wracają szybciej" - zaznaczył Courtois, a włoski szkoleniowiec przyznał, że w końcówce środowej potyczki z Athletic widział u swoich piłkarzy oznaki zmęczenia.

"Muszę to wziąć pod uwagę przed meczem w San Sebastian" - zauważył.

Real Sociedad już drugi sezon z rzędu świetnie rozpoczyna rozgrywki, ale później traci impet. Obecny także zaczął imponująco, ale w ostatnich czterech występach wygrał tylko raz. Do tego przed tygodniem doznał pierwszej od 14 kolejek porażki - 0:1 w Barcelonie z Espanyolem.

Na własnym stadionie Anoeta piłkarze trenera Imanola Alguacila w tym sezonie jeszcze nie przegrali, ale uwagę zwraca bilans bramkowy siedmiu (cztery zwycięstwa, trzy remisy) występów: 5-1.

Real Madryt jest już pewny awansu do 1/8 finału Champions League, ale Real Sociedad w Lidze Europy czeka decydujące starcie z PSV Eindhoven. Drużyna z San Sebastian jest zależna tylko od siebie, w przeciwieństwie do Atletico Madryt, które aby pozostać w walce o Puchar Europy, musi nie tylko wygrać ostatnie spotkanie na wyjeździe z FC Porto, ale i liczyć, że Milan nie pokona Liverpoolu, którego pierwsza pozycja jest niezagrożona.

Zanim mistrz Hiszpanii pojedzie do Portugalii, w lidze podejmie Mallorcę. Beniaminek z ostatnich 14 meczów wygrał tylko jeden i plasuje się na 14. miejscu.

O udział w fazie pucharowej LM rywalizują też Sevilla i Villarreal, które w sobotę zmierzą się w La Lidze. Sevilla jest w tabeli czwarta, o punkt za Atletico i Realem Sociedad, a ostatni triumfator Ligi Europy ma spory kłopot z wygrywaniem i zajmuje 12. lokatę. Obie ekipy mogą się jednak za kilka dni zameldować w 1/8 finału Champions League.

O trzecie zwycięstwo pod wodzą trenera Xaviego Hernandeza powalczy Barcelona, która w sobotę gościć będzie Betis. "Duma Katalonii" w 14 meczach zgromadziła 23 pkt i jest siódma, a rywalowi z Sewilli 27 "oczek" w 15 występach pozwala zajmować piątą pozycję.

W trzech poprzednich sezonach na Camp Nou w potyczkach tych drużyn padło po siedem bramek; gospodarze dwa razy wygrali po 5:2 oraz 11 listopada 2018 przegrali 3:4.

"Barca" drugiego miejsca w tabeli grupy LM bronić będzie w Monachium, gdzie w środę zagra z pewnym już awansu z pierwszej lokaty Bayernem Roberta Lewandowskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Meksyk zapewnił sobie awans do fazy pucharowej »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj