Łukasz Skorupski nie miał szczęśliwej miny po ostatnim ligowym meczu. Polski bramkarz dwa razy wyjmował piłkę z siatki, a jego Bologna przegrała na własnym stadionie z Napoli. To jednak nie koniec złych informacji. Tamtego wieczora jego dom "odwiedzili" złodzieje.
Według informacji "Przeglądu Sportowego" piłkarzowi i jego rodzinie skradziono zegarki, biżuterię oraz ubrania. Wartość wszystkich skradzionych przedmiotów ma być równa 70 tys. euro. W przeliczeniu na złotówki daje to ponad 316 tysięcy.
Były bramkarz Górnika Zabrze nie jest pierwszym polskim piłkarze, który we Włoszech stał się ofiarą bandytów. Cztery lata temu Arkadiusz Milik po meczu Ligi Mistrzów został okradziony z zegarka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl