Dziennik Gazeta Prawana logo

Levante miało 3 rzuty karne, ale trzy punkty zdobyła Barcelona [WIDEO]

11 kwietnia 2022, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pierre-Emerick Aubameyang
<p>Pierre-Emerick Aubameyang</p>/PAP/EPA
Piłkarze Barcelony, dzięki bramce w doliczonym czasie gry, pokonali na wyjeździe przedostatnie Levante 3:2 w 31. kolejce hiszpańskiej ekstraklasy. W tabeli zajmują drugie miejsce ze stratą 12 punktów do Realu Madryt, który dzień wcześniej wygrał z Getafe 2:0.

Do przerwy meczu z Levante w Walencji utrzymywał się bezbramkowy remis. Jak napisała agencja AFP, Katalończycy "spali" w tej części gry.

Marti nie trafił z "jedenastki"

Stosując tę terminologię, zostali po raz pierwszy obudzeni w 52. minucie, gdy rzut karny dla gospodarzy wykorzystał Jose Luis Morales.

Wkrótce potem Levante mogło podwyższyć, ale tym razem "jedenastkę" zmarnował Roger Marti.

To wyraźnie pobudziło grającą m.in. bez kontuzjowanego Gerarda Pique Barcelonę, która w 63. minucie prowadziła już 2:1. Najpierw wyrównał Gabończyk Pierre-Emerick Aubameyang, a po chwili gola strzelił Pedri.

W 83. minucie sędzia podyktował... trzeci tego dnia rzut karny dla Levante - okazję wykorzystał Gonzalo Melero.

Gospodarzom nie udało się jednak utrzymać remisu - w doliczonym czasie gry gola na 3:2 dla gości strzelił doświadczony Holender Luuk de Jong, który krótko wcześniej zmienił Aubameyanga.

- napisała agencja AFP.

Katalończycy kilka dni wcześniej zremisowali na wyjeździe z Eintrachtem 1:1.

W hiszpańskiej ekstraklasie pozostają niepokonani od 4 grudnia, mają 60 punktów (jeden mecz zaległy) i tracą 12 do Realu.

Casemiro i Vazquez wyręczyli Benzemę

"Królewscy" dzień wcześniej pokonali u siebie Getafe 2:0. Do tego spotkania przystąpili w świetnych nastrojach. W minioną środę pokonali bowiem na wyjeździe - w pierwszym meczu 1/4 finału Ligi Mistrzów - broniącą trofeum Chelsea Londyn 3:1, a bohaterem był utrzymujący niesamowitą formę Karim Benzema. Doświadczony francuski napastnik popisał się kolejnym hat-trickiem.

W sobotni wieczór Benzema nie poprawił swojego dorobku na hiszpańskich boiskach, ale z 24 golami wciąż prowadzi zdecydowanie w klasyfikacji strzelców.

Tym razem ciężar zdobywania bramek wzięli na siebie jego koledzy - w 38. minucie do siatki trafił Brazylijczyk Casemiro, a pół godziny później wynik ustalił Lucas Vazquez.

Przerwana seria Atletico Madryt

Trzecia w tabeli Sevilla (60 pkt) już w piątek pokonała Granadę 4:2, choć zwycięstwo przyszło z trudem - jeszcze do 90+3. minuty utrzymywał się remis 2:2.

W sobotę doszło do niespodzianki w meczu RCD Mallorca - Atletico Madryt. Gospodarze - po serii siedmiu porażek z rzędu - zwyciężyli 1:0. Dzięki temu wydostali się ze strefy spadkowej.

Tymczasem dla Atletico była to pierwsza porażka w Primera Division po sześciu zwycięstwach z rzędu. W tabeli drużyna Diego Simeone pozostała na czwartym miejscu (57 pkt).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj