Dziennik Gazeta Prawana logo

Manchester United i Arsenal chcą odzyskać dawny blask

22 kwietnia 2022, 14:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarze Manchesteru United Bruno Fernandes (L) i Jadon Sancho (P)
<p>Piłkarze Manchesteru United Bruno Fernandes (L) i Jadon Sancho (P)</p>/Newspix
W sobotnim meczu 34. kolejki angielskiej ekstraklasy piłkarze Arsenalu Londyn podejmą Manchester United. Na przełomie wieków rywalizacja tych drużyn rozpalała kibiców nie tylko na Wyspach. Od lat jednak obie bezskutecznie próbują odzyskać dawny blask.

Od sezonu 1992/93, czyli pierwszego pod szyldem Premier League, aż do 2003/04 tylko raz zdarzyło się, aby mistrzostwa nie zdobyła któraś z tych dwóch ekip. W rozgrywkach 1993/94 było to Blackburn Rovers. Rywalizacja "Czerwonych Diabłów" i "Kanonierów" była także walką dwóch wielkich osobowości trenerskich - Alexa Fergusona oraz Arsene'a Wengera. Obaj jednak są już na sportowej emeryturze. Ferguson "ManU" zostawił w 2013 roku, a Wenger odszedł w 2018.

Teraz zdecydowanie najlepsze są ekipy Manchesteru City i Liverpoolu. Dawni giganci nie są w stanie nawiązać z nimi rywalizacji. We wtorek Manchester United przegrał na wyjeździe z Liverpoolem 0:4, a trener Ralph Rangnick przyznał, że klub będzie potrzebował sześciu lat, aby osiągnąć taki poziom.

To wszystko nie oznacza, że nadchodzący mecz na pewno będzie kiepski. Arsenal do spotkania przystąpi pokrzepiony derbowym zwycięstwem w środę z Chelsea 4:2. W dodatku obie ekipy walczą o miejsce w najlepszej czwórce, które premiowane jest grą w Lidze Mistrzów.

Bliżej tego celu jest Arsenal - obecnie piąty i z takim samym dorobkiem punktowym co czwarty Tottenham Hotspur. Manchester plasuje się na szóstej pozycji. Ma trzy punkty straty i rozegrane o jedno spotkanie więcej.

Trudne zadanie przed Fabiańskim

Teoretycznie łatwe mecze czekają drużyny walczące o mistrzostwo. Broniący tytułu Manchester City, który o punkt wyprzedza Liverpool, podejmie przedostatni w tabeli Watford. "The Reds" natomiast w derbowym meczu zagrają u siebie z broniącym się przed spadkiem Evertonem.

Z drużyn mających Polaków w składach najtrudniejsze zadanie stanie przed West Ham United, w którym występuje Łukasz Fabiański. 37-letni bramkarz w derbach Londynu spróbuje zatrzymać na wyjeździe Chelsea, która jest trzecia w tabeli. Od lidera ma aż 15 punktów mniej i pozostaje jej skupić się na obronie miejsca w najlepszej czwórce. "Młoty" są na siódmej pozycji, dla nich priorytetem stała się gra w Lidze Europy. W półfinale czeka je dwumecz z Eintrachtem Frankfurt. Zwycięzca LE w kolejnym sezonie zagra w Lidze Mistrzów.

Matty Cash i jego Aston Villa zmierzą się na wyjeździe z Leicester City. Natomiast Southampton Jana Bednarka, także na obcym terenie, zagra z Brighton & Hove Albion.

34. kolejka zakończy się w poniedziałek. Leeds United Mateusza Klicha czeka wyjazd do Londynu na spotkanie z Crystal Palace.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj