Dziennik Gazeta Prawana logo

Liverpool zrobił swoje i czeka na ruch Manchesteru City

11 maja 2022, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarze Liverpoolu
<p>Piłkarze Liverpoolu</p>/Newspix
W zaległym meczu angielskiej ekstraklasy piłkarskiej Liverpool pokonał na wyjeździe 2:1 drużynę Aston Villa, w której całe spotkanie rozegrał Matty Cash. "The Reds" zrównali się punktami z Manchesterem City, ale lider swoje zaległości odrabia w środę - zagra z Wolverhampton.

Spotkanie na Villa Park w Birmingham zaczęło się od mocnego uderzenia - w szóstej minucie było już 1:1. Gospodarze prowadzili po trafieniu Brazylijczyka Douglasa Luiza, a chwilę potem wyrównał Kameruńczyk Joel Matip.

Fabinho kontuzjowany

O zwycięstwie Liverpoolu przesądziła akcja z 65. minuty i gol utrzymującego znakomitą formę Senegalczyka Sadio Mane.

Złą wiadomością dla fanów Liverpoolu jest jednak kontuzja Fabinho - Brazylijczyk został zmieniony już w 30. minucie z powodu urazu mięśnia uda i nie jest pewne, czy wkrótce będzie mógł wrócić do gry.

"The Reds", którzy niedawno awansowali do finału Ligi Mistrzów, mają obecnie 86 punktów, podobnie jak lider Manchester City, który odpadł w półfinale LM.

Fabiański zatrzyma Man City?

Podopieczni Pepa Guardioli, mogący pochwalić się nieznacznie lepszym od Liverpoolu bilansem bramkowym, zagrają w środę - również w ramach zaległości z 33. kolejki - z Wolverhampton Wanderers.

Do końca sezonu Premier League pozostały dwie kolejki. Liverpool zagra jeszcze ma wyjeździe z Southampton FC Jana Bednarka i u siebie z Wolverhampton.

Natomiast broniącą tytułu ekipę Manchesteru City - oprócz środowego meczu z "Wilkami" - czeka jeszcze potyczka na wyjeździe z West Ham United Łukasza Fabiańskiego i u siebie z Aston Villa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraHubert Hurkacz ukarany za przeklinanie. Tyle musi zapłacić »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj