Wydawany w Madrycie dziennik “AS” podkreśla, że Lewandowski jest nie tylko czołowym piłkarzem świata, ale również sprawnie poruszającym się po świecie biznesu przedsiębiorcą z kilkoma nieruchomościami, m.in. luksusową nieruchomością na balearskiej Majorce.
Dziennik podkreśla, że aktywność w biznesie Lewandowskiego jest dyskretna, a piłkarz nie obnosi się swoim majątkiem, w tym posiadanymi autami z najwyższej półki. Wylicza jedynie, że w ostatnich latach widziano go za kierownicą modeli marek Ferrari, Porsche, Maserati, Bentley, Mercedes i Audi.
“AS” przypomina, że Lewandowski inwestuje w kilku rozmaitych branżach, również w tych, które nie mają związku ze sportem, np. w marketingu i PR, w gastronomii, a także w grach komputerowych.
Gazeta wskazuje, że wraz z odzieżową firmą 4F Polak rozwija również swoją markę odzieży i obuwia sportowego RL9. Odnotowuje, że zarówno w przypadku tej inwestycji, jak i kilku innych, “Lewego” wspiera żona Anna, specjalistka ds. dietetyki. To jej w dużej mierze dziennik przypisuje fakt, że jadłospis piłkarza opiera się o zdrowe odżywianie.
We wtorek katalońskie dzienniki “Sport” oraz “Mundo Deportivo” cytują wypowiedzi Lewandowskiego z konferencji prasowej w Dallas, gdzie Polak powiedział m.in. że jego organizm jest znacznie młodszy niż wynikałoby to z daty jego urodzin.
Zgodnie twierdzą, że blisko 34-letni piłkarz może uznać za udany swój sobotni debiut w drużynie FC Barcelony, która w Las Vegas odniosła jednobramkowe zwycięstwo nad ekipą Realu Madryt.
Jako bardzo prawdopodobne uznają pojawienie się “Lewego” w środowym meczu przeciwko Juventusowi Turyn w pierwszej jedenastce. Twierdzą, że spotkanie w Dallas powinno potwierdzić nie tylko wysoką formę, w jakiej znajduje się Polak, ale może ostatecznie rozwiązać kwestię “dziewiątki”, z jaką w nowym sezonie powinien grać w FC Barcelona były napastnik Bayernu Monachium.
Z ustaleń “Mundo Deportivo” wynika, że przebywający w Dallas Juventus jest poważnie zainteresowany sprowadzeniem do Turynu Memphisa Depaya, a ten odchodząc z Barcy pozostawi numer 9 dla Lewandowskiego.
Marcin Zatyka
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.