Pierwszą żółtą kartkę 34-letni napastnik zobaczył w 11. minucie za faul taktyczny, a dwadzieścia minut później ponownie został upomniany przez sędziego, tym razem za uderzenie rywala (Davida Garcię) łokciem w twarz w walce o piłkę.
To oznaczało oczywiście konieczność opuszczenie murawy przez polskiego zawodnika. W tym momencie Osasuna prowadziła 1:0, po golu właśnie Garcii już w szóstej minucie.
Taki wynik utrzymywał się do 48. minuty. Wtedy wyrównał Pedri.
Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry zwycięskiego gola dla Katalończyków strzelił Raphinha.
Ostatnie dni nie są udane dla Lewandowskiego. W poprzedniej serii nie wykorzystał rzutu karnego w meczu z Almerią (2:0).
Polski napastnik z 13 golami prowadzi w ligowej klasyfikacji strzelców.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.