Dziennik.pl logo

Bayern wygrał szósty raz z rzędu. Gumny i Gikiewicz musieli przełknąć gorycz porażki

12 listopada 2022, 21:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Alexander Schwolow i Jamal Musiala
<p>Alexander Schwolow i Jamal Musiala</p>/PAP/EPA
Prowadzący w tabeli Bayern Monachium pokonał na wyjeździe zamykające ją Schalke 04 Gelsenkirchen 2:0 w meczu 15. kolejki niemieckiej ekstraklasy piłkarskiej. To szóste z rzędu zwycięstwo obrońców tytułu, którzy mundialową przerwę na pewno spędzą na pozycji lidera.

Gole dla goście na stadionie beniaminka, w którym zabrakło po raz kolejny kontuzjowanego Marcina Kamińskiego, zdobyli Serge Gnabry i Eric Maxim Choupo-Moting. Kameruńczyk jest w ostatnim czasie niezwykle skuteczny - w dziewięciu ostatnich spotkaniach w różnych rozgrywkach uzyskał 10 goli i tylko w jednym nie wpisał się na listę strzelców.

Łącznie z Ligą Mistrzów i Pucharem Niemiec zespół trenera Juliana Nagelsmanna wygrał po raz 10. z rzędu, a ostatnio ze zwycięstwa nie cieszył się 8 października, kiedy zremisował w Bundeslidze z Borussią Dortmund 2:2.

Walczący o 11. z rzędu, a 33. w historii tytuł monachijczycy mają 34 punktów i o sześć wyprzedzają RB Lipsk, który w sobotę wygrał w Bremie z Werderem 2:1. To czwarty kolejny komplet punktów ekipy spod znaku czerwonego byka.

Na pozycję wicelidera mają jeszcze szansę wskoczyć Union Berlin i SC Freiburg, które mają po 27 punktów, a w niedzielę stoczą bezpośredni pojedynek, oraz piąty Eintracht Frankfurt, którego czeka wyjazd do FSV Mainz.

Szósta z 25 pkt jest Borussia Dortmund, która już w piątek uległa na wyjeździe imienniczce z Moenchengladbach 2:4. To druga z rzędu porażka BVB.

Dwa "oczka" mnie ma VfL Wolfsburg. "Wilki", z grającym do 65. minuty Jakubem Kamińskim, pokonały na wyjeździe Hoffenheim 2:1. To ich czwarta kolejna wygrana.

Mniej udane zakończenie rundy mieli Polacy z FC Augsburg. Jadący na mundial Robert Gumny i bramkarz Rafał Gikiewicz musieli przełknąć gorycz porażki z przedostatnim VfL Bochum. Gola dla gości, grających bez kontuzjowanego Jacka Góralskiego, zdobył Christopher Antwi-Adjei, choć pechowo miał w nim udział również Gikiewicz, gdyż piłka po strzale Ghańczyka odbiła się jeszcze od nóg wykonującego tzw. pajacyka Polaka i wpadła do siatki. Niektóre źródła przypisują mu nawet trafienie samobójcze.

Niedługo później gospodarze nie wykorzystali "jedenastki" i po ósmej porażce w rozgrywkach są na 14. pozycji, o punkt i dwie lokaty nad strefą spadkową.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z historii. 90 proc. nie odpowie poprawnie na 5 pytań. Nieliczni trafią 8/10 »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj