5 grudnia Komisja Odwoławcza Królewskiego Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej ratyfikowała zawieszenie 34-letniego piłkarza na trzy spotkania. Powodem tej decyzji jest zachowanie Lewandowskiego w meczu z Osasuną Pampeluna, podczas którego otrzymał dwie żółte kartki i musiał opuścić boisko w 30. minucie.
Jeden mecz zawieszenia wynika z podwójnej żółtej kartki, natomiast dwa pozostałe to konsekwencja słów i gestów, które zdaniem sędziów i komisji piłkarz wykonywał wobec arbitra - Jesusa Gila Manzano. Lewandowski nie zgadzał się z decyzją sędziego i wdał się z nim w ostrą wymianę zdań. Rozmawiając z trenerem Xavim Hernandezem zasłonił nos, co zostało zinterpretowane jako wyrażenie dezaprobaty wobec arbitra.
Decyzję komisji ligi uznano za kontrowersyjną. Zbulwersowany prezes Barcelony Joan Laporta stwierdził, że była ona bezsensowna. Dlatego klub zwrócił się do CAS, licząc na zmniejszenie kary.
Mimo zawieszenia w lidze, Lewandowski może jednak zagrać 4 stycznia w meczu Pucharu Króla z trzecioligowym CF Intercity i 12 stycznia z Betisem Sewilla w Superpucharze Hiszpanii (mecz odbędzie się w Rijadzie).
Kapitan reprezentacji Polski w lipcu przeszedł do Barcelony z Bayernu Monachium. W nowym klubie strzelił 18 goli i zanotował cztery asysty. Z dorobkiem 13 bramek jest zdecydowanym liderem klasyfikacji strzelców La Liga.
Po 14 kolejkach Barcelona prowadzi w lidze hiszpańskiej z dwupunktową przewagą nad Realem Madryt.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
