Cremonese z dorobkiem ośmiu punktów (za osiem remisów w 20 meczach) zajmuje ostatnie miejsce we włoskiej ekstraklasie, ale w rozgrywkach o puchar kraju pokazuje zupełnie inne oblicze. W poprzedniej rundzie wyeliminowało na wyjeździe po rzutach karnych Napoli, a teraz okazało się lepszy od Romy.
Goście objęli prowadzenie w Rzymie w 28. minucie, gdy rzut karny wykorzystał urodzony w Belgii reprezentant Nigerii Cyriel Dessers.
Na początku drugiej połowy było już 2:0 dla Cremonese, tym razem po samobójczym trafieniu tureckiego obrońcy Mehmeta Celika.
Rzymianie dominowali przez resztę drugiej połowy, w ich składzie był już wtedy Zalewski, ale rywale dzielnie odpierali ataki. Podopieczni Jose Mourinho jedyną bramkę zdobyli dopiero w doliczonym czasie po strzale Andrei Belottiego.
W półfinale (tam już będą mecz i rewanż) Cremonese zmierzy się z Fiorentiną, która pokonała w środę u siebie Torino 2:1. Do 62. minuty w ekipie gości grał Karol Linetty.
Już we wtorek awans wywalczyli piłkarze Interu Mediolan. Obrońcy trofeum pokonali przed własną publicznością Atalantę Bergamo 1:0.
Swojego półfinałowego rywala mediolańczycy poznają w czwartek, gdy Juventus Turyn Wojciecha Szczęsnego i Arkadiusza Milika podejmie Lazio Rzym.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
