Dziennik Gazeta Prawana logo

Drużyna Macieja Skorży zagra w fazie grupowej Ligi Mistrzów

23 sierpnia 2023, 10:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Maciej Skorża
Maciej Skorża/Newspix
Prowadzona przez trenera Macieja Skorżę ekipa Urawa Red Diamonds pokonała Lee Man z Hongkongu 3:0 i zakwalifikowała się do fazy grupowej piłkarskiej Ligi Mistrzów. W maju japońska drużyna triumfowała w tych rozgrywkach, a Polak rozpoczął w niej pracę tuż przed finałem.

51-letni szkoleniowiec został zatrudniony w listopadzie ubiegłego roku, kiedy Red Diamonds mieli już zapewniony awans do finału azjatyckiej LM. Na przełomie kwietnia i maja jego podopieczni pokonali w dwumeczu Al-Hilal Rijad (1:1 i 1:0), sięgając po to prestiżowe trofeum po raz trzeci w historii klubu.

We wtorek zespół z Saitamy zwyciężył 3:0 w decydującej rundzie eliminacji i zagra w fazie grupowej, która rozpocznie się we wrześniu. Z Red Diamonds jeszcze na tym etapie rozgrywek nie rywalizował, ale w 2013 roku był w nim z arabskim Al-Ettifaq. Wówczas jego zespół zajął trzecie miejsce i odpadł.

Udział w fazie grupowej jest bardzo ważny i dla naszego klubu, i dla całej japońskiej piłki nożnej. Ale dla mnie to szczególna okazja, bo mam doświadczenie z Ligi Mistrzów sprzed 10 lat, kiedy byłem trenerem Al-Ettifaq. Graliśmy w fazie grupowej, ale nie awansowaliśmy, więc teraz będę miał okazję to nadrobić - powiedział były szkoleniowiec m.in. Lecha Poznań, Legii Warszawa i Wisły Kraków.

Po niepowodzeniu w Arabii Saudyjskiej Skorża nie przedłużył kontraktu z Al-Ettifaq, wrócił do Polski i zdobył dwukrotnie mistrzostwo kraju z Lechem (2014/15 i 2021/22). Później postanowił ponownie wyjechać do Azji.

Przed meczem (z Lee Man - PAP) powiedziałem swoim zawodnikom, że minęło około czterech miesięcy, od kiedy cieszyliśmy się z wygranego finału Ligi Mistrzów i jeśli chcemy znów znaleźć się w takiej sytuacji, musimy wykonać ten pierwszy krok - relacjonował Skorża.

Faza grupowa azjatyckiej Champions League rozpocznie się 18 września. Najwięcej triumfów w tych rozgrywkach ma Al-Hilal - cztery. Red Diamonds mają szansę wyrównać ten rekord już w tym sezonie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraReal Madryt się nie zatrzymuje. Ibrahima Konate piłkarzem "Królewskich" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj