Dziennik Gazeta Prawana logo

Kane godnym następcą Lewandowskiego w Bayernie Monachium

10 listopada 2023, 08:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Harry Kane
Harry Kane/PAP/EPA
"Harry Kane to fenomen" - ocenił klubowego kolegę bramkarz i kapitan Bayernu Monachium Manuel Neuer. Media rozpływają się nad skutecznością angielskiego piłkarza i zastanawiają, jakie rekordy jest w stanie pobić na niemieckich boiskach.

Kapitan reprezentacji Anglii trafił do Bayernu latem z Tottenhamu Hotspur za ok. 100 milionów euro. Mistrzowie Niemiec przez rok szukali snajpera, który byłby godnym następcą Roberta Lewandowskiego. Teraz wielu porównuje wyczyny Kane'a i Polaka.

Anglik liderem klasyfikacji strzelców Bundesligi 

Ogólny bilans Anglika w barwach Bawarczyków to 19 goli w 15 występach. Dwa ostatnie uzyskał w środowym meczu Ligi Mistrzów z Galatasaray Stambuł (2:1).

Kane jest liderem klasyfikacji strzelców Bundesligi z 15 trafieniami. Po 10 kolejkach rozgrywek takim dorobkiem mógł się pochwalić tylko Gerd Mueller w sezonie 1968/69. Lewandowski, który w sezonie 2020/21 41 bramkami poprawił ligowy rekord słynnego "Bombera", w analogicznym momencie rozgrywek miał 12 goli.

Jeśli Kane utrzyma skuteczność, poprawi osiągnięcie grającego dziś w Barcelonie Polaka.

To jest fenomen. Można się tylko zachwycać i być dumnym, że gra się w jednym zespole z takim piłkarzem - ocenił Neuer.

Tottenham dobrze radzi sobie bez Kane'a

Kane'owi pomagają tacy piłkarze, jak Leroy Sane czy Jamal Musiala, ale trzykrotny król strzelców angielskiej ekstraklasy również rewanżuje się asystami i ma ich w sumie już siedem.

Trener Bayernu Thomas Tuchel przewidział taki rozwój wypadków jeszcze przed sezonem.

Harry to osobowość, punkt odniesienia. Wiedziałem, że dzięki niemu będziemy lepszą drużyną. Ale byłem też pewny, że dzięki jego aktywności na boisku, antycypacji gry i wreszcie cechom przywódczym zyskają również piłkarze, którzy będą go otaczać. Bo nie ma w nim nic z samoluba - podkreślił szkoleniowiec.

Co ciekawe, na odejściu Kane'a na razie nie stracił również Tottenham, który dopiero w 11. kolejce Premier League doznał pierwszej porażki i jest wiceliderem tabeli.

Gramy inaczej, bo Harry'ego nie można zastąpić jeden do jednego innym piłkarzem. Po prostu taki nie istnieje - przyznał trener "Kogutów" Ange Postecoglou.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj