Po pierwszej połowie wydawało się, że Arsenal ma wszystko pod kontrolą. Lider prowadził 2:1 po golach Brazylijczyków - Gabriela Martinellego i Gabriela Jesusa. Dla Luton trafił Gabriel Osho.
Niespodziewanie jednak po 12 minutach drugiej części to gospodarze wygrywali 3:2. Na listę strzelców wpisali się Elijah Adebayo i Ross Barkley.
Arsenal wyrównał chwilę później za sprawą Kaia Havertza, ale zwycięską bramkę zdobył dopiero w siódmej minucie doliczonej przez sędziego. Wówczas skuteczną główką popisał się Declan Rice.
Kiwior wyszedł na boisko w podstawowym składzie i został zmieniony w 64. minucie.
W tabeli Arsenal wyprzedza teraz o pięć punktów Liverpool i o sześć Manchester City. Drużyny te swoje mecze rozegrają w środę na wyjazdach. "The Reds" zmierzą się z innym beniaminkiem Sheffield United, a obrońcy tytułu z Aston Villą Matty'ego Casha.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
