Dziennik Gazeta Prawana logo

Sześć goli w meczu Liverpoolu z Newcastle. "The Reds" uciekają rywalom

2 stycznia 2024, 07:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Liverpool - Newcastle United
Diogo Jota w sytuacji sam na sam z Martinem Dubravką/PAP/EPA
Prowadzący w tabeli angielskiej ekstraklasy piłkarskiej Liverpool wygrał przed własną publicznością z Newcastle United 4:2 w 20. kolejce. "The Reds" mają o trzy punkty więcej od drugiej Aston Villi, a o pięć wyprzedzają broniący tytułu Manchester City, który rozegrał o jeden mecz mniej.

Salah zmarnował rzut karny

Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, choć na pewno nudna nie była. Oba zespoły zdobyły po jednym golu - oba anulowano ze względu na nieznaczne spalone. Ponadto Liverpool nie wykorzystał rzutu karnego - strzał Egipcjanina Mohameda Salaha obronił świetnie spisujący się w tym meczu Słowak Martin Dubravka - i raz trafił w słupek. O dominacji gospodarzy świadczy statystyka liczby strzałów po tej części gry: 18-1, w tym 5-0 w uderzeniach celnych.

Wszystkie prawidłowe gole padły po przerwie. Na bramkę Salaha (49.) odpowiedział Szwed Alexander Isak (54.), ale dwa kolejne "ciosy" wyprowadzili gospodarze: Curtis Jones (74.) i Holender Cody Gakpo (78.). "Srokom" udało się zmniejszyć stratę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i "główce" Holendra Svena Botmana (81.), ale później Salah po raz drugi miał szansę trafić do siatki z rzutu karnego i tym razem się nie pomylił (86.).

Salah dogonił Haalanda

Egipcjanin ma już 14 goli ligowych w tym sezonie i prowadzi w klasyfikacji strzelców, ex aequo z Norwegiem Erlingiem Haalandem z Manchesteru City. Salah będzie jednak teraz pauzował, bo wyjedzie na Puchar Narodów Afryki.

W poniedziałek, na zakończenie kolejki, West Ham United (z zazwyczaj rezerwowym w tym sezonie bramkarzem Łukaszem Fabiańskim) podejmie Brighton & Hove Albion Jakuba Modera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolacy siatkarze zafundowali kibicom prawdziwy thriller. Piąta wygrana biało-czerwonych w Lidze Narodów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj