Dziennik Gazeta Prawana logo

Sześć goli Juventusu w Pucharze Włoch. Milik nie był autorem ani jednego

5 stycznia 2024, 08:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Juventus - Salernitana
Juventus strzelił sześć goli, ale Arkadiusz Milik nie był autorem żadnego z nich/PAP/EPA
Arkadiusz Milik pucharowy mecz z Salernitaną rozpoczął w podstawowym składzie. Juventus Turyn wygrał 6:1, ale Polak ani razu nie trafił do siatki rywali. Dzięki wygranej "Stara Dama" awansowała do ćwierćfinału Coppa Italia. W ekipie gości zagrał Mateusz Łęgowski.

Spotkanie rozpoczęło się niespodziewanie, bowiem już w pierwszej minucie bramkę dla ostatniej w tabeli Serie A Salernitany zdobył Chukwubuikem Ikwuemesi. Później gole strzelali jednak już tylko faworyci.

Szczęsny na ławce rezerwowych

W pierwszej połowie trafienia dla "Starej Damy" zaliczyli Fabio Miretti i Andrea Cambiaso, a po przerwie - Daniele Rugani, po samobójczym uderzeniu Dylan Bronn, Kenan Yildiz oraz w doliczonym czasie gry Timothy Weah.

Szczęsny tym razem był oszczędzany. Pozostał w rezerwie, a w bramce Juventusu zagrał Mattia Perin.

Szansę od początku w ataku Juventusu dostał Milik, który został zmieniony w 76. minucie. Natomiast chwilę później (w 77.) w zespole Salernitany boisko opuścił Łęgowski, były pomocnik Pogoni Szczecin.

Frosinone kolejnym rywalem Juventusu

Faza 1/8 finału Coppa Italia była rozgrywana "na raty", od początku grudnia. Niespodziewanie odpadły m.in. broniący trofeum Inter Mediolan oraz aktualny mistrz Włoch Napoli.

Rywalem Juventusu w ćwierćfinale będzie Frosinone, które w grudniu wyeliminowało właśnie Napoli.

Pozostałe pary to: Fiorentina - Bologna, AC Milan - Atalanta Bergamo oraz derby Lazio Rzym - AS Roma. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLech Poznań ogłosił kolejny transfer. "Kolejorz" wydał 3 mln euro »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj