Dziennik Gazeta Prawana logo

Puchacz strzelał, a wyszła z tego asysta. Kaiserslautern w półfinale Pucharu Niemiec

1 lutego 2024, 07:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Hertha BSC - 1. FC Kaiserslautern
Gustav Christensen i Tymoteusz Puchacz/PAP/EPA
Piłkarze Kaiserslautern pokonali na wyjeździe Herthę Berlin 3:1 i awansowali do półfinału Pucharu Niemiec. Asystę przy pierwszym golu dla gości zaliczył Tymoteusz Puchacz. Natomiast w zespole gospodarzy w podstawowym składzie wystąpił Michał Karbownik.

Herthę stać było tylko na honorowego gola

FC Kaiserslautern i Hertha to znane niemieckie marki, ale obecnie występują na drugim poziomie rozgrywek. Ich starcie w ćwierćfinale rozgrywek o krajowy puchar zapowiadało się ciekawie, lecz - jak się okazało - emocji nie było zbyt wiele.

Już w piątej minucie goście objęli prowadzenie. Puchacz zdecydował się na strzał z dalszej odległości, piłka trafiła jednak po drodze pod nogi Szwajcara Jana Elvediego, który świetnie ją opanował i płaskim uderzeniem z 12 metrów, tuż przy słupku, pokonał bramkarza gospodarzy.

Jeszcze przed przerwą prowadzenie podwyższył Richmond Tachie (38.), a w 69. minucie trafienie na 3:0 zaliczył Czech Filip Kaloc.

Gospodarzy stać było tylko na honorowego gola w doliczonym czasie gry Fabiana Reese.

Zarówno Puchacz, jak o Karbownik rozegrali całe spotkanie. Mecz oglądało prawie 75 tysięcy widzów.

Lider Bundesligi zmierzy się VfB Stuttgart

Dzień wcześniej awans wywalczyła Fortuna Duesseldorf, która - również w spotkaniu drużyn z zaplecza Bundesligi - pokonała w rzutach karnych 4-3 FC Sankt Pauli. Po dogrywce było 2:2.

6 lutego lider Bundesligi Bayer Leverkusen w najciekawiej zapowiadającym się ćwierćfinale podejmie VfB Stuttgart.

Natomiast dzień później trzecioligowy FC Saarbruecken, który wyeliminował już sensacyjnie kilka drużyn, m.in. mistrza kraju Bayern Monachium (1 listopada wygrał w 1/16 finału 2:1), zagra u siebie z Borussią Moenchengladbach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMama Kacpra Tomasiaka podziękowała Piesiewiczowi. Wszystkie pieniądze są na koncie skoczka narciarskiego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj