Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert Lewandowski okradziony z gola. 13 pechowa dla napastnika Barcelony

10 listopada 2024, 23:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Real Sociedad - FC Barcelona
Robert Lewandowski/PAP/EPA
Robert Lewandowski w meczu z Realem Sociedad zrobił to co do niego należało. Najlepszy strzelec hiszpańskiej LaLiga trafił do siatki. Gol jednak nie został zaliczony, bo doszło do fatalnej pomyłki. W efekcie Barcelona w 13. kolejce przegrała na wyjeździe 0:1.  

Trzynastka podwójnie pechowa dla Lewandowskiego

Lewandowski w aktualnym sezonie spisuje się wyśmienicie. Kapitan reprezentacji Polski jest najskuteczniejszym strzelcem ligi hiszpańskiej. Na swoim koncie ma 14. goli. Po meczu z Realem Sociedad miałby ich 15, gdyby nie fatalna pomyłka. 

W 13. serii gier ligi hiszpańskiej Lewandowski i jego koledzy po ostatnim gwizdku sędziego schodzili z boiska z opuszczonymi głowami. "Trzynastka" tego wieczoru okazała się dla kapitana reprezentacji Polski podwójnie pechowa.

Komputer okradł Lewandowskiego z gola

Lewandowski w 13. minucie umieścił piłkę w siatce gospodarzy, ale radość z gola nie trwała długo. Po analizie VAR sędzia anulował gola. Jak się okazuje zrobił to niesłusznie. Doszło do fatalnej pomyłki w efekcie, której Polak został okradziony z bramki. 

Sytuacja została przeanalizowana przez VAR przy wsparciu "półautomatycznego systemu spalonego". Komputer najwyraźniej się pomylił, bo na stop-klatce ewidentnie widać, że stopa obrońcy Realu Sociedad jest dalej ustawiona od kończyny Lewandowskiego, więc nie ma mowy o pozycji spalonej. 

Becker autorem gola na wagę trzech punktów

Jedynego gola w tym meczu strzelił Sheraldo Becker, który w 33. minucie wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem.

Mimo porażki Barcelona utrzymała fotel lidera tabeli. Natomiast Real Sociedad po tym zwycięstwie awansował na ósmą pozycję.

Real Sociedad - FC Barcelona
Sheraldo Becker i Robert Lewandowski/JUAN HERRERO
Real Sociedad - FC Barcelona
Robert Lewandowski/JUAN HERRERO
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMistrzyni French Open odpadła z Wimbledonu. Krejcikova odesłała Andriejewą do domu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj