Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewandowski razem ze Szczęsnym siedział na ławce. Barcelona przerwała złą serię

3 grudnia 2024, 21:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mallorca - Barcelona
Raphinha cieszy się ze strzelonego gola/PAP/EPA
Robert Lewandowski pierwszy raz w tym sezonie usiadł na ławce rezerwowych i się z niej nie podniósł. Najlepszy snajper Barcelony w towarzystwie Wojciecha Szczęsnego z boku boiska obejrzał jak ich koledzy z drużyny w 16. kolejce hiszpańskiej LaLiga pokonali na wyjeździe Mallorcę 5:1. 

Lewandowski i Szczęsny razem na ławce

Lewandowski w aktualnych rozgrywkach spisuje się wyśmienicie. Polak z 15. golami na koncie prowadzi w klasyfikacji na najskuteczniejszego piłkarza ligi hiszpańskiej. 

We wtorkowy wieczór Lewandowski niespodziewanie mecz z Mallorcą rozpoczął na ławce rezerwowych. Co więcej - 36-letni nie pojawił się na boisku nawet na minutę. Podobnie jak Wojciech Szczęsny cały mecz obejrzał z boku boiska. 

Barcelona poradziła sobie bez Lewandowskiego

Lewandowskiego w pojedynku z Mallorcą w strzelaniu goli wyręczyli koledzy. Zrobili to z przytupem, bo licznik bramek zatrzymał się na pięciu trafieniach. Choć po pierwszej połowie spotkania wcale nie zanosiło się, że Barcelona odniesie tak efektowne i wysokie zwycięstwo. 

Katalończycy do pojedynku z Mallorcą przystąpili po serii trzech kolejnych meczów bez wygranej. Pojedynek z szóstym zespołem w tabeli zaczął się dla podopiecznych Hansiego Flicka bardzo dobrze.

Torres rozpoczął festiwal strzelecki

Już w 12. minucie prowadzenie Barcelonie dał Ferran Torres. Reprezentant Hiszpanii skorzystał z fatalnego zachowania obrońców gospodarzy. 

Miejscowi nie załamali się szybko straconym golem. Konsekwentnie dążyli do zdobycia wyrównującej bramki. Ta sztuka udała im się tuż przed końcem pierwszej połowy. Do siatki Barcelony trafił Vedat Muriqi.

To wszystko na co było stać tego wieczoru Mallorcę. Po zmianie stron na boisku niepodzielnie panowała już tylko jedna drużyna. Gospodarze sprawiali wrażenie jakby nie wyszli na drugą połowę i zostali w szatni. 

Raphinha i Yamal show

Barcelona swoją przewagę udokumentowała aż czterema golami, które strzeliła w ostatnim kwadransie regulaminowego czasu gry. Dwukrotnie bramkarza Mallorki pokonał Raphinha. 

Przy obu trafieniach Brazylijczyka wielki udział miał Lamine Yamal. 17-latek najpierw wywalczył rzut karny, a potem popisał się fantastyczną asystą. Yamal "maczał też palce" przy czwartym golu dla Barcelony. W tym przypadku zaliczył tzw. asystę drugiego stopnia.

Wynik na 5:1 w 84. minucie ustalił Pau Victor. 

Barcelona przerwała złą serię

Liderująca w tabeli LaLiga Barcelona przerwała serię meczów bez zwycięstwa i ma cztery punkty przewagi nad drugim w tabeli Realem Madryt, ale "Królewscy" mają rozegrane dwa mecze mniej. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj