Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczęsny przerwał milczenie. Powiedział, w ilu meczach Barcelony powinien zagrać

20 grudnia 2024, 16:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny/East News
Wojciech Szczęsny nadal nie zadebiutował w barwach Barcelony. Polak ze słynnym klubem związał się na początku października, ale dotychczas wszystkie mecze oglądał z ławki rezerwowych. Były bramkarz reprezentacji Polski przerwał milczenie i powiedział, czy jest sfrustrowany tym faktem i w ilu, jego zdaniem spotkaniach powinien zagrać. 

Szczęsny dla Barcelony wrócił z emerytury

Szczęsny w sierpniu ogłosił zakończenie sportowej kariery. Długo na emeryturze nie wytrzymał. 34-latek w październiku dostał propozycję od Barcelony i wrócił do profesjonalnego futbolu. 

Od początku było wiadomo, że Szczęsny z dnia na dzień nie stanie się podstawowym bramkarzem Barcelony. Polak ostatni mecz zagrał na Euro 2024 i potrzebował czasu, żeby dojść do formy. 

Szczęsny przegrywa rywalizację z Peną

Tygodnie mijały, a Szczęsny nie podnosił się z ławki rezerwowych. To nie zmieniło się do dziś i zapewne nie ulegnie zmianie w najbliższą sobotę, kiedy Barcelona zmierzy się a Atletico Madryt.

Numerem jeden Katalończyków jest Inaki Penia i to on stanie w bramce w pojedynku z ekipą ze stolicy Hiszpanii. 

Szczęsny szczerze opowiedział o swojej sytuacji w Barcelonie

Przed zbliżającym się hitem LaLiga Szczęsny w rozmowie z Eleven Sports powiedział, jaka jest jego sytuacja w Barcelonie. 

Ja od początku mówiłem, że muszę wrócić do formy i to było najważniejsze. Teraz czuję się w pełni gotowy do gry, jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne i mentalne. Też nie ukrywam, że gdybym był trenerem tego klubu, to zagrałbym tyle samo meczów, co do tej pory, więc trudno mi być sfrustrowanym z sytuacją, z którą się w 100 proc. zgadzam. Nawet kiedy był gorszy moment zespołu i media próbowały wywierać presję, to byłem pierwszym, który powiedział, że Inaki zasługuje na pełne zaufanie i gra na dobrym poziomie. Ja mam inną perspektywę, jako ktoś, kto był już na emeryturze. Wydaje mi się, że jestem też w stanie ocenić rzeczy bardziej obiektywnie i mniej egoistycznie. Może dzięki temu nie jestem sfrustrowany - podkreślił Szczęsny. 

Były bramkarz naszej kadry opowiedział o swoich relacjach z Hansim Flickiem. 

Poczatek meczu Barcelona - Atletico Madryt w sobotę o godz. 21.00. 

Inaki Pena
Inaki Pena/Enric Fontcuberta
Hanis Flick
Hanis Flick/Enric Fontcuberta
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z historii. 11/11 tylko dla mistrzów. 90 proc. nie da sobie rady już z 1 pytaniem »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj