Lewandowski już ma 34 gole na koncie
Lewandowski łącznie we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie strzelił dla Barcelony już 34. gole. To jego najlepszy wynik, od kiedy gra w barwach katalońskiego klubu. Pierwszy sezon po transferze zakończył z 33. bramkami na koncie, a drugi z 26.
Lewandowski i Raphinha najcenniejszymi skarbami Barcelony
Barcelona w głównej mierze Lewandowskiemu i Raphinhy zawdzięcza to, że radzi sobie z powodzeniem na trzech frontach, a w swoim dorobku w tym sezonie ma już zdobyty Superpuchar Hiszpanii. Obaj wspomniani gracze są na celowniku klubów z Anglii i Arabii Saudyjskiej. W Barcelonie nikomu nie uśmiecha się sprzedaż dwóch najlepszych piłkarzy, ale borykający się z ogromnymi kłopotami finansowymi klub może w letnim okienku transferowym dostać propozycje nie do odrzucenia.
Barcelona może dostać za Lewandowskiego ofertę nie do odrzucenia
Hiszpański portal relevo.com pisze, że Barcelona nie ma środków, by latem dokonać wzmocnień swojego składu. Te najłatwiej byłoby zdobyć sprzedając Polak lub Brazylijczyka. Z dnia na dzień mogą dostać ofertę rzędu dziesiątek milionów za wyjazd i grę w lidze z Cristiano Ronaldo, Karimem Benzemą i spółką. W tej chwili klub pracuje z myślą, że obaj pozostaną, ale nikt nie może tego zagwarantować - czytamy na temat ewentualnych transferów Lewandowskiego i Raphinhy w relevo.com.
Lewandowski nie uległ namowom szejków
Do "tanga" trzeba jednak dwojga. Lewandowski już w poprzednim sezonie miał oferty z Arabii Saudyjskiej. Szejkowie kusili kapitana reprezentacji Polski gigantycznymi zarobkami. Aktualny lider klasyfikacji strzelców hiszpańskiej LaLiga nie zdecydował się na przenosiny. Lewandowski w licznych wywiadach podkreślał, że w Barcelonie żyje mu się bardzo dobrze, a jego rodzina jest tu szczęśliwa.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.