Dziennik Gazeta Prawana logo

Mundial 2026. Norwegia zaczęła z przytupem. Dwa gole Haalanda

17 czerwca 2026, 08:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mundial 2026. Norwegia zaczęła z przytupem. Dwa gole Haalanda
Mundial 2026. Norwegia zaczęła z przytupem. Dwa gole Haalanda/PAP/EPA
Erling Haaland nie zawiódł. Gwiazdor Manchesteru City w swoim pierwszym meczu na mundialu strzelił dwa gole, a Norwegia pokonała Irak 4:1 (2:1) w spotkaniu grupy I. We wcześniejszym spotkaniu tej grupy Francja pokonała Senegal 3:1 (0:0).

Polski akcent na mundialu

Norwegia awansowała na mundial po 28 latach przerwy, a Irak po 40. W dodatku drużyna z Azji była ostatnią, która przeszła kwalifikacje. W finale barażu interkontynentalnego poradziła sobie z Boliwią. Łącznie w drodze na mistrzostwa rozegrała aż 21 spotkań.

W podstawowej jedenastce Iraku było dwóch piłkarzy z polskiej Ekstraklasy – Hussein Ali (Pogoń Szczecin) i Amir Al Ammari (Cracovia).

Sensacją pachniało tylko przez chwilę

Początek meczu w wykonaniu obu drużyn był niemrawy. Norwegowie przebudzili się dopiero po przerwie na nawodnienie. W 29. minucie strzelecki dorobek zaczął budować Erling Haaland, który zamknął dośrodkowanie Davida Wolfe’a.

Irak wyrównał dziesięć minut później. Norwescy obrońcy zostawili za dużo miejsca Aymenowi Husseinowi, który głową trafił do siatki.

Hussein zaliczył samobója

Skandynawowie prowadzenie odzyskali jeszcze przed przerwą. Haaland ruszył za zbyt lekko odegraną piłką do bramkarza Iraku i choć Norweg do niej nie dopadł, to był na tyle blisko, że bramkarz wybijając ją, trafił w nogę napastnika Manchesteru City, który mógł się cieszyć z drugiego gola.

Druga połowa długo była znacznie mniej interesująca. Dopiero w 76. minucie prowadzenie Norwegii podwyższył po rzucie rożnym strzałem głową Leo Ostigard. Natomiast w szóstej minucie doliczonej przez sędziego piłkę zgraną głową przez Haalanda do własnej siatki skierował Hussein. Po golu arbiter już nie wznowił gry.

22 czerwca Norwegia zagra z Senegalem, a Francja z Irakiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKoszmarna kontuzja na mundialu. Piłkarz opuścił boisko na noszach. Rywal złamał mu nogę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj