Dziennik Gazeta Prawana logo

Mundial 2026. Podolski nie wstaje w nocy, by oglądać mecze. Wyjątek zrobi tylko dla Niemców

16 czerwca 2026, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mundial 2026. Podolski nie wstaje w nocy, by oglądać mecze. Wyjątek zrobi tylko dla Niemcówko
Mundial 2026. Podolski nie wstaje w nocy, by oglądać mecze. Wyjątek zrobi tylko dla Niemców/Shutterstock
Dla Lukasa Podolskiego sen jest ważniejszy niż mundial. Mistrz świata z 2014 roku, większościowy właściciel Górnika Zabrze przyznał w niemieckiej stacji Sport1, że nie wstaje w nocy z łóżka, by oglądać mecze. Jak podkreślił, wyjątek zrobiłby jedynie dla pucharowych spotkań reprezentacji Niemiec.

Podolski nie podporządkowuję rozkładu dnia mundialowi

Jedynym powodem, dla którego kiedyś wstawałem w nocy, byli Chicago Bulls albo Mike Tyson - powiedział 41-latek w rozmowie ze stacją Sport1. Na nocne mecze trwających mistrzostw świata Podolski już jednak nie wstaje. Nie, mnie w tym nie ma - dodał.

Podolski zaznaczył, że wyjątek zrobiłby jedynie w przypadku ewentualnych meczów fazy pucharowej reprezentacji Niemiec rozgrywanych w nocy. Wtedy będę przy telewizorze. Poza tym nie podporządkowuję swojego rozkładu dnia turniejowi - powiedział Podolski. Teraz skupiam się na dzieciach, a nie na piłce nożnej - podkreślił.

Podolski z piłkarza stał się właścicielem

Urodzony w Gliwicach Podolski zakończył w maju karierę piłkarską w Górniku Zabrze, a jednocześnie kupił od samorządu miasta 86 proc. udziałów w klubie, stając się jego większościowym właścicielem.

W Bundeslidze grał m.in. dla 1. FC Koeln i Bayernu Monachium. Z reprezentacją Niemiec, w której rozegrał 130 meczów i strzelił 49 goli, w 2014 roku sięgnął w Brazylii po mistrzostwo świata.

Niemiecki walec rozjechał Curacao

W niedzielę reprezentacja Niemiec wygrała swój pierwszy mecz na mundialu, pokonując Curacao 7:1. W kolejnych spotkaniach fazy grupowej zmierzy się w sobotę z Wybrzeżem Kości Słoniowej, a 25 czerwca - z Ekwadorem. Po pierwszej kolejce Niemcy prowadzą w grupie E.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRobert Lewandowski uciekł z lotniska w Chicago. Doszło do sporego zamieszania »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj