Dziennik Gazeta Prawana logo

Mundial 2026. Meksyk zapewnił sobie awans do fazy pucharowej

dzisiaj, 08:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mundial 2026. Meksyk zapewnił sobie awans do fazy pucharowej
Mundial 2026. Meksyk zapewnił sobie awans do fazy pucharowej/PAP/EPA
Meksyk zapewnił sobie awans do fazy pucharowej mistrzostw świata. Stało się tak po zwycięstwie gospodarzy mundialu 2026 w Guadalajarze nad Koreą Południową 1:0 (0:0). W pierwszym czwartkowym spotkaniu grupy A Czechy zremisowały z Republiką Południowej Afryki 1:1. W ostatnich meczach grupowych 25 czerwca Czechy zagrają z Meksykiem, a RPA z Koreą Płd.

Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa

Przed spotkaniem na stadionie Akron w Guadalajarze w mieście zmobilizowano liczne siły porządkowe. W sumie nad bezpieczeństwem czuwało aż 17 500 federalnych, stanowych i lokalnych funkcjonariuszy.

Boisko położone na wysokości 1500 m n.p.m. stwarzało specyficzne warunki, do których wcześniej wielokrotnie mieli okazję przyzwyczaić współgospodarze turnieju. Koreańczycy obóz wysokogórski przed mundialem zaliczyli w Salt Lake City (1288 m n.p.m). Dzięki temu na murawie nie było widać dużej różnicy na korzyść Meksykanów.

Stawką meczu pierwsze miejsce w grupie

W wyjściowym składzie Meksyku w porównaniu do pierwszej kolejki nastąpiły dwie zmiany (Luis Romo i Edson Alvarez) u rywali tylko jedna (Moon-Hwan Kim). Kapitanowi Koreańczyków Heung-min Sonowi brakowało jednego gola, aby z czterema trafieniami zostać najlepszym strzelcem w historii występów swojego kraju w mistrzostwach świata.

Stawka spotkania, którą było pierwsze miejsce w grupie, miała początkowo duży wpływ na dość zachowawczą grę zespołów. W pierwszej połowie stworzono bardzo mało sytuacji do zmiany wyniku. W podobnych akcjach, po dośrodkowaniach w pole karne, najpierw Julian Quinones w 20. minucie mógł z bliska wpisać się na listę strzelców, a tuż przed przerwą okazji nie wykorzystał Jae-Sung Lee.

Zdecydował błąd bramkarza

Piłkarskie szachy nie przypadły do gustu fanom, a piłkarzom udającym się na przerwę do szatni towarzyszyły pomruki niezadowolenia. W 50. minucie po błędzie bramkarza Seung-Gyu Kima, który wypuścił piłkę z rąk po centrze, sprytem wykazał się Romo. Błyskawicznie dopadł do piłki i skierował ją do pustej w zasadzie bramki, gdyż Kim przy niefortunnej interwencji zderzył się z jednym z kolegów. Strata gola wymusiła zmiany w składzie Azjatów, ale specjalnie nie odmieniło one ich gry, a ich golkiper później się zrehabilitował, broniąc groźny strzał Raula Jimeneza z kilku metrów.

W 88. minucie strzegący meksykańskiej bramki Raul Rangel, co dzień grający w klubie z Guadalajary, dwukrotnie w tej samej akcji zastopował uderzenia rywali, broniąc z olbrzymim szczęściem. Była to praktycznie jedyna groźna sytuacja, jaką stworzyli sobie Koreańczycy. Zespół trenera Javiera Aguirre wygrał drugi mecz na mundialu bez straty gola i zapewnił sobie awans do fazy pucharowej z pierwszego miejsca w grupie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKoszmarna kontuzja na mundialu. Piłkarz opuścił boisko na noszach. Rywal złamał mu nogę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj