Madibo miał łzy w oczach
W 51. minucie. mecz został przerwany na dłuższą chwilę. Assim Madibo długo trzymał się za głowę i nawet miał łzy w oczach. Bardziej był przejęty nie tyle czerwoną kartką, co złamaną nogą kanadyjskiego pomocnika Ismaela Kone, choć faul nie był brutalny.
Sprawca przeprosił Kone
Niestety dla Kone to koniec mundialu. To spore osłabienie dla reprezentacji Kanady. Ismael to wspaniały chłopak. Robi rzeczy, których nie potrafi żaden inny zawodnik. Uosabia wiele cech tej drużyny. Był naszym najlepszym zawodnikiem w meczu z Bośnią i Hercegowiną. Jesteśmy z nim całym sercem. Ten chłopak ma przed sobą wielką przyszłość - Nie jest doskonały, ale właśnie dlatego go kochamy - powiedział selekcjoner Kanadyjczyków, Jesse Marsch.
Szkoleniowiec przekazał, że sprawca zdarzenia Madibo przyszedł do szatni reprezentacji Kanady, aby przeprosić Kone. Jeszcze na boisku Katarczyk, którego faul nie wyglądał specjalnie groźnie, był wyraźnie przybity sytuacją.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.