Dziennik Gazeta Prawana logo

Koszmarna kontuzja na mundialu. Piłkarz opuścił boisko na noszach. Rywal złamał mu nogę

dzisiaj, 09:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Koszmarna kontuzja na mundialu. Piłkarz opuścił boisko na noszach. Rywal złamał mu nogę
Koszmarna kontuzja na mundialu. Piłkarz opuścił boisko na noszach. Rywal złamał mu nogę/PAP/EPA
Reprezentacja Kanady w swoim drugim meczu na mundialu rozgromiła Katar aż 6:0. Jednak po meczu wśród gospodarzy turnieju nie było euforii. Dobre nastroje popsuła im kontuzja jednego z piłkarzy. W trakcie meczu Ismael Kone doznał koszmarnej kontuzji. Po ataku rywala pomocnik ekipy "Klonowego Liścia" opuścił boisko na noszach ze złamaną nogą.

Madibo miał łzy w oczach

W 51. minucie. mecz został przerwany na dłuższą chwilę. Assim Madibo długo trzymał się za głowę i nawet miał łzy w oczach. Bardziej był przejęty nie tyle czerwoną kartką, co złamaną nogą kanadyjskiego pomocnika Ismaela Kone, choć faul nie był brutalny.

Sprawca przeprosił Kone

Niestety dla Kone to koniec mundialu. To spore osłabienie dla reprezentacji Kanady. Ismael to wspaniały chłopak. Robi rzeczy, których nie potrafi żaden inny zawodnik. Uosabia wiele cech tej drużyny. Był naszym najlepszym zawodnikiem w meczu z Bośnią i Hercegowiną. Jesteśmy z nim całym sercem. Ten chłopak ma przed sobą wielką przyszłość - Nie jest doskonały, ale właśnie dlatego go kochamy - powiedział selekcjoner Kanadyjczyków, Jesse Marsch.

Szkoleniowiec przekazał, że sprawca zdarzenia Madibo przyszedł do szatni reprezentacji Kanady, aby przeprosić Kone. Jeszcze na boisku Katarczyk, którego faul nie wyglądał specjalnie groźnie, był wyraźnie przybity sytuacją.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKoszmarna kontuzja na mundialu. Piłkarz opuścił boisko na noszach. Rywal złamał mu nogę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj