Dziennik Gazeta Prawana logo

Mundial 2026. Reprezentant Belgii poleciał do żony. Doku był przy narodzinach syna

dzisiaj, 12:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mundial 2026. Reprezentant Belgii poleciał do żony. Doku był przy narodzinach syna
Mundial 2026. Reprezentant Belgii poleciał do żony. Doku był przy narodzinach syna/Shutterstock
Jeremy Doku opuścił reprezentację Belgii uczestniczącą w mistrzostwach świata. Piłkarz poleciał do Londynu i był przy narodzinach syna, któremu małżonkowie dali na imię Praise. To ich pierwsze dziecko.

Poród przebiegł bez problemów

Jeremy otrzymał wiadomość przed meczem z Iranem, że poród jest bliski. Ponieważ od kilku dni był leczony, mógł polecieć samolotem bez ryzyka medycznego, aby spotkać się z rodziną w tym wyjątkowym momencie - przekazał lekarz belgijskiej drużyny Brahim Hacene, cytowany w oświadczeniu federacji.

Jak dodał, zawodnikowi towarzyszył jeden z członków sztabu medycznego "Czerwonych Diabłów", poród przebiegł bez problemów, a matka, ojciec i dziecko czują się świetnie. Doku ma wrócić do drużyny, która przebywa w Seattle, we wtorkowy wieczór czasu lokalnego.

Przed Belgią mecz o wszystko

Skrzydłowy Manchesteru City opuścił niedzielny mecz Belgii z Iranem (0:0) w Los Angeles z powodu choroby, którą przechodził w ostatnich dniach. Nie chcę, żeby zawodnicy grali, jeśli nie są gotowi do gry pod względem medycznym. Mogę ich oczywiście zmusić, nawet jeśli nie są w pełni sił, ale ważniejsze jest, żeby wrócili do stuprocentowej kondycji fizycznej - tłumaczył trener Belgii Rudi Garcia.

Belgia dotychczas w MŚ odnotowała dwa remisy - z Egiptem 1:1 i Iranem 0:0. W ostatnim spotkaniu grupowym zagra w piątek w kanadyjskim Vancouver z Nową Zelandią.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Norwescy kibice wypili morze piwa. Wyczerpali zapasy »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj