Dziennik Gazeta Prawana logo

Mundial 2026. Belgia rozbiła USA. Gospodarze mistrzostw świata za burtą

43 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mundial 2026. Belgia rozbiła USA. Gospodarze mistrzostw świata za burtą
Mundial 2026. Belgia rozbiła USA. Gospodarze mistrzostw świata za burtą/PAP/EPA
Reprezentacja USA przegrała z Belgią 1:4 (1:2) w rozegranym w Seattle meczu 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata. W ćwierćfinale Belgowie zmierzą się z Hiszpanią, która pokonała Portugalię 1:0.

Mecz w cieniu skandalu

W mistrzostwach świata w Ameryce Północnej nie ma już żadnej z reprezentacji gospodarzy. Wszystkie odpadły w 1/8 finału. W poniedziałek drużyna USA przegrała z Belgią 1:4, dzieląc los Kanady, wyeliminowanej przez Maroko, oraz Meksyku, pokonanego przez Anglię.

Mecz w Seattle między USA a Belgią odbywał się w cieniu skandalu związanego z dopuszczeniem do gry Folarina Baloguna. Amerykański napastnik, ukarany czerwoną kartką w poprzednim spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną, został dopuszczony do gry po kontrowersyjnej decyzji FIFA, zawieszającej karę.

Wywołało to głosy oburzenia w środowisku piłkarskim, a decyzję odebrano jako ukłon wobec Donalda Trumpa i gospodarzy mundialu oraz cios w wiarygodność turnieju. Według mediów prezydent USA osobiście interweniował w tej sprawie u szefa FIFA Gianniego Infantino. Kilka godzin przed meczem Trump sam potwierdził, że rozmawiał z Infantino o sprawie najlepszego strzelca Amerykanów.

Radość Amerykanów nie trwała długo

Balogun nie pomógł jednak drużynie gospodarzy. Mecz od początku toczył się pod dyktando Belgów i już w pierwszej minucie potężny strzał Timothy'ego Castagne'a z najwyższym trudem obronił bramkarz Matt Freese. W dziewiątej minucie "Czerwone Diabły" dopięły swego, a składną akcję wykończył Charles De Ketelaere.

Dopiero w 30. minucie gospodarze oddali pierwszy celny strzał i padła wyrównująca bramka. Zdobył ją z rzutu wolnego Malik Tillman, a zmylony rykoszetem Thibaut Courtois, rozgrywający 20. mecz na mundialu, nie zdążył zareagować.

Radość gospodarzy trwała krótko. W pierwszej akcji po wznowieniu gry De Ketelaere podwyższył prowadzenie strzałem głową po precyzyjnym dośrodkowaniu Leandro Trossarda.

Koszmarny błąd bramkarza

W 57. minucie fatalnie zachował się Freese. Golkiper reprezentacji USA wybiegł poza pole karne, ale piłkę wyłuskał mu De Ketelaere i podał do Hansa Vanakena, a ten bez problemu trafił do bramki. Chwilę później boisko opuścił kontuzjowany lider drużyny gospodarzy Christian Pulisic. Belgowie kontrolowali grę, a w doliczonym czasie wynik ustalił Romelu Lukaku, strzelając 93. bramkę w reprezentacyjnych barwach.

Amerykanom nie udało się powtórzyć sukcesu z 2002 roku, gdy na boiskach Korei Południowej i Japonii dotarli do ćwierćfinału. Belgowie z kolei, po rozczarowującym początku (remisy z Egiptem i Iranem), rozegrali w poniedziałek najlepszy mecz w turnieju i w piątek w ćwierćfinale spotkają się z Hiszpanią.

  • USA - Belgia 1:4 (1:2)
  • Bramki: dla USA - Malik Tillman (31-wolny); dla Belgii - Charles De Ketelaere dwie (9, 33), Hans Vanaken (57), Romelu Lukaku (90+3)
  • Żółte kartki: USA - Weston McKennie, Malik Tillman
  • Sędzia: Adham Makhadmeh (Jordania)
  • Widzów: 66 925
  • USA: Matt Freese - Alex Freeman, Tim Ream, Chris Richards, Antonee Robinson (90+2. Max Arfsten) - Weston McKennie, Tyler Adams (72. Ricardo Pepi) - Sergino Dest (46. Giovanni Reyna), Malik Tillman, Christian Pulisic (59. Sebastian Berhalter) - Folarin Balogun (90+2. Haji Wright)
  • Belgia: Thibaut Courtois - Timothy Castagne, Nathan Ngoy, Brandon Mechele, Maxim De Cuyper - Youri Tielemans, Amadou Onana (21. Hans Vanaken) - Dodi Lukebakio (67. Jeremy Doku), Nicolas Raskin (89. Axel Witsel), Leandro Trossard (89. Alexis Saelemaekers) - Charles De Ketelaere (67. Romelu Lukaku)
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRasistowski atak na Mbappe. Piłkarz odpowiedział na haniebne słowa senatorki »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj