Egipt po raz pierwszy w 1/8 finału
Tysiące kibiców zgromadziło się na lotnisku Al-Alamajn, machając zdjęciami gwiazdy reprezentacji Mohameda Salaha i trzymając transparenty z podziękowaniami za osiągnięcia drużyny, wiwatując na powitanie piłkarzy.
Egipcjanie po raz pierwszy awansowali do 1/8 finału turnieju, pokonując Australię 4:2 w rzutach karnych. W kraju emocje sięgały zenitu we wtorek, gdy kibice zebrali się w kawiarniach, domach i na placach, aby obejrzeć mecz z Argentyną, a egipskie flagi powiewały na balkonach, witrynach sklepowych i ulicach. Piłkarze z Egiptu byli o krok od awansu do finału, bowiem prowadzili już 2:0, jednak ostatecznie przegrali 2:3.
Trener i piłkarze skrytykowali sędziego
Egipski Związek Piłki Nożnej (EFA) poinformował w środę, że jest głęboko niezadowolony z sędziowania wtorkowego meczu i decyzji związanych z systemem VAR. Obrona praw i interesów egipskiej reprezentacji narodowej nie jest kwestią, którą można ignorować, bagatelizować ani traktować jako drugorzędną - oświadczył EFA.
Sędziów skrytykowali także trener Egipcjan Hossam Hassan i kilku zawodników. W oświadczeniu wydanym w środę wieczorem szef sędziów FIFA Pierluigi Collina stwierdził, że debata nad decyzjami jest naturalną częścią piłki nożnej, ale podkreślił, że "bezpodstawne oskarżenia nie mają miejsca w naszym sporcie".
Nikt nie może kwestionować uczciwości sędziów podczas mistrzostw świata FIFA. Kiedy tak się dzieje, może to wywołać reakcje prowadzące do gróźb wobec nich i ich rodzin. To nie jest w porządku - dodał Collina.
Egipscy zawodnicy mają spotkać się w sobotę z prezydentem Egiptu Abdem al-Fattahem as-Sisim, który we wtorek podziękował drużynie w oświadczeniu na Facebooku „za jej honorowy występ i osiągnięcie bezprecedensowego kamienia milowego w historii egipskiej piłki nożnej”.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.