„Czwarta gwiazda” przetoczyła się przez trybuny, zanim po dramatycznym zwycięstwie w 1/8 finału nad Egiptem zaadaptowali ją sami piłkarze Lionela Scaloniego, przywołując wspomnienia z poprzedniego mundialu.
Piłkarze przyjęli utwór z entuzjazmem
Jak donosi "Buenos Aires Times" piosenka zyskała popularność wśród kibiców Argentyny, a następnie została przyjęta z entuzjazmem przez reprezentację po dramatycznym zwycięstwie 3:2 nad Egiptem w Atlancie. Zapewniło to "Albicelestes" awans do ćwierćfinału turnieju.
Film udostępniony na Instagramie przez argentyńską federację (AFA) pokazuje radosną grupę zawodników - na czele z Enzo Fernandezem, Lautaro Martínezem i Nicolasem Gonzalezem - śpiewającą: "jestem fanem drużyny narodowej, kibicuję jej całym sercem", która podskakiwała, celebrując wygraną.
"Palmito" autorem słów
Podobnie jak hymn "Muchachos", który stał się synonimem argentyńskiego triumfu na mundialu 2022, "La cuarta estrella" nawiązuje zarówno do Diego Maradony, jak i do roszczeń Argentyny do Malwinów (Falklandów), które stały się przedmiotem wojny z Wielką Brytanią w 1982 roku. Refren "chcę ponownie zobaczyć was ukoronowanych na mistrzów", odbija się teraz echem po całym zespole, który przygotowuje się do spotkania ze Szwajcarią o miejsce w półfinale.
Zgodnie z długą argentyńską tradycją piłkarską, tekst piosenki opiera się na melodii znanej, popularnej piosenki. W utworze "La cuarta estrella" wykorzystano muzykę z przeboju "No me arrepiento de este amor" ("Nie żałuję tej miłości"), klasycznego hitu przedwcześnie zmarłej piosenkarki Gildy.
Autorem słów jest Pablo Quintana, lepiej znany jako "Palmito", który z niedowierzaniem zareagował, gdy zobaczył, jak drużyna narodowa wykonuje jego piosenkę. Zrobiłem to, mamo, patrz!!!! - napisał w mediach społecznościowych pod oficjalnym filmem AFA, na którym piłkarze śpiewają nowy hymn reprezentacji.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.