Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabrakło zatyczek do uszu w RPA

13 czerwca 2010, 09:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Firmy produkujące zatyczki do uszu nie nadążają w RPA z produkcją. Zasoby sklepów i aptek zostały już wyczerpane, a kibice i przyjezdni rozpaczliwie ich szukają. Powodem jest wszędzie obecna trąbka wuwuzela - obowiązkowy gadżet piłkarskich mistrzostw świata.

"Nie mamy już żadnych zapasów. W ciągu dnia sprzedajemy nawet po 300 par. Zamówiliśmy już kolejnych tysiąc, ale producenci apelują o cierpliwość, bo nie nadążają" - powiedziała jedna z pracownic apteki w Kapsztadzie.

Ludzie rozpaczliwie szukają czegoś, co może choć w najmniejszym stopniu zniwelować hałas, który wydają wuwuzele. Głośne i niekoniecznie przyjemne dla ucha podłużne, plastikowe trąbki dały się we znaki kibicom i piłkarzom z całego świata już podczas ubiegłorocznego Pucharu Konfederacji.

Rozpoczęte w piątek w RPA piłkarskie mistrzostwa świata zakończą się 11 lipca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj