Dziennik Gazeta Prawana logo

Nadzieja Afryki przycisnęła Portugalię

15 czerwca 2010, 16:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nadzieja Afryki przycisnęła Portugalię
AP
Ani Cristiano Ronaldo, ani jego koledzy z drużyny nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze grające Wybrzeże Kości Słoniowej. Mimo że drużyna z Afryki zaczęła bez swojego lidera, Didiera Drogby, dzielnie stawiała czoła Portugalczykom i atakowała bramkę Eduardo. Spotkanie skończyło się jednak bezbramkowym remisem.

Żółta kartka - Wybrzeże Kości Słoniowej: Didier Zokora, Guy Demel. Portugalia: Cristiano Ronaldo.

: Jorge Larrionda (Urugwaj).
Widzów 37 034.

: Boubacar Barry - Emmanuel Eboue (89. Romaric), Kolo Toure, Guy Demel, Siaka Tiene - Gervinho (82. Abdulkader Keita), Didier Zokora, Yaya Toure, Ismael Tiote - Salomon Kalou (66. Didier Drogba), Aruna Dindane.

: Eduardo - Paulo Ferreira, Bruno Alves, Ricardo Carvalho, Fabio Coentrao - Pedro Mendes, Raul Meireles (85. Ruben Amorim), Deco (62. Tiago), Cristiano Ronaldo, Danny (55. Simao) - Liedson.

Tylko dwa celne strzały zobaczyli kibice w szlagierowo zapowiadającym się meczu grupy G Wybrzeże Kości Słoniowej - Portugalia. Na boisku nie brakowało walki, ale spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Poza strzałem w słupek niczego ciekawego nie pokazał Cristiano Ronaldo, a niespełna półgodziny grał as afrykańskiego zespołu - Didier Drogba, który wystąpił ze specjalną szyną usztywniającą kontuzjowany łokieć.

W pierwszej połowie kibice tylko raz wstrzymali oddech. W 11. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Cristiano Ronaldo. Portugalczyk był blisko szczęścia - piłka trafiła w słupek. Później dominowała walka w środku boiska i po 45. minutach był bezbramkowy remis.

Pierwszy celny strzał oddano dopiero w 54. minucie. Tej sztuki dokonał broniący barw Wybrzeża Kości Słoniowej Salomon Kalou.

Na trybunach wielka wrzawa wybuchła w 66. minucie. Nie wywołał jej jednak ani gol, ani nawet dogodna okazja do jego strzelenia. Wszystko z powodu wejścia na boisko Didiera Drogby.

W ostatnich minutach przewagę osiągnął zespół z "Czarnego Lądu". W sytuacji sam na sam z Eduardo znalazł się Drogba. Najskuteczniejszy piłkarz ligi angielskiej w minionym sezonie zamiast strzelać postanowił podawać i obrońcy z Półwyspu Iberyjskiego zażegnali niebezpieczeństwo. Mimo dalszego oblężenia portugalskiej bramki wynik nie uległ zmianie.

Obu drużynom zależało przede wszystkim na tym, by nie stracić bramki i ten cel osiągnęły. Przed nimi jeszcze mecze z Brazylią i Koreą Północną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj