– głosi komunikat.
Napastnik londyńskiego Arsenalu Gabriel Jesus i obrońca Sevilli Alex Telles zostali zastąpieni z powodu urazów podczas piątkowego meczu z Kamerunem na stadionie Lusail w, odpowiednio, w 54. i 64. minucie. Zalany łzami Telles musiał być pocieszany przez swoich kolegów.
Ich absencja w dalszej części turnieju jest ciosem dla drużyny Brazylii, która co prawda zachowuje alternatywy w ataku, ale w defensywie pojawiła się "dziura". Dalej nie w pełni sił są bowiem inni obrońcy - Danilo (skręcona kostka) i Alex Sandro (udo). Obaj również przeszli szczegółowe badania.
Sztab "Canarinhos" liczy się z możliwym powrotem Danilo, który wznowił treningi z piłką i w razie potrzeby będzie mógł pomóc na lewej obronie, którą czasami zajmował w Juventusie.
Jako prawy obrońca może wystąpić wszechstronny Eder Militao, który już zagrał na tej pozycji ze Szwajcarią (1:0), choć jest nominalnym środkowym obrońcą, znanym z gry na tej pozycji w Realu Madryt. Wszystko z myślą, że weteran 39-letni Dani Alves nie daje już gwarancji defensywnych.
Brazylia, która w poniedziałek zagra z Koreą Południową w 1/8 finału mundialu, ma nadzieję sięgnąć po szósty tytuł. Jest szansa, że w składzie pojawi się Neymar, który skręcił prawą kostkę w inauguracyjnym spotkaniu przeciwko Serbii (2:0), ale z każdym dniem jego stan się poprawia.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.