Dziennik Gazeta Prawana logo

Dramatyczny mecz. Francja pokonała Anglię, Kane zmarnował rzut karny

10 grudnia 2022, 22:05
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Radość reprezentacji Francji
<p>Radość reprezentacji Francji</p>/PAP/EPA
Aktualni mistrzowie świata awansowali do półfinału. Francja pokonała Anglię 2:1.

1/4 finału: Anglia - Francja 1:2 (0:1).

Bramki: 0:1 Aurelien Tchouameni (17), 1:1 Harry Kane (54-karny), 1:2 Olivier Giroud (78-głową).

Żółta kartka - Anglia: Harry Maguire. Francja: Antoine Griezmann, Ousmane Dembele, Theo Hernandez.

Sędzia: Wilton Sampaio (Brazylia). Widzów 68 895.

Anglia:

Francja:

Selekcjonerzy obu drużyn zdecydowali się wystawić w Al-Chaur identyczne jedenastki jak w meczach 1/8 finału, w których Francja pokonała Polskę 3:1, zaś Anglia wygrała z Senegalem 3:0.

Bramkarz Hugo Lloris, od dziesięciu lat grający w Tottenhamie Londyn, wystąpił po raz 143. w reprezentacji, ustanawiając rekord we francuskim futbolu. Wyprzedził byłego znakomitego obrońcę Liliana Thurama.

Na początku do ataków ruszyli broniący tytułu Francuzi i w 17. minucie cieszyli się z gola. Na mocny strzał z dystansu zdecydował się Aurelien Tchouameni. Kopnął bardzo precyzyjnie, Jordan Pickford nie sięgnął piłki, która wpadła do bramki.

Asystę przy tym golu zaliczył Antoine Griezmann - to jego 27 takie podanie w reprezentacji Francji, co jest tamtejszym rekordem. Jedną asystę mniej mają Zinedine Zidane i Thierry Henry, choć niektóre źródła zaliczają ostatniemu z nich również 27.

Co ciekawe, w podobnym momencie meczu Tchouameni starał się trafić z dystansu w 1/8 finału z Polską, ale wówczas Wojciech Szczęsny nie dał się pokonać.

Po stracie gola Anglicy ruszyli do ataków. Mogli wyrównać już w 22. minucie, lecz Harry Kane nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Llorisem.

W kolejnych minutach bramkarz "Trójkolorowych" kilka razy bronił groźne strzały rywali, m.in. własnie Kane'a. W pewnym momencie trwało nawet sprawdzanie, czy Anglikom należał się rzut karny, ale ostatecznie sędzia nie został wezwany do monitora i nie podyktował "jedenastki" (być może chodziło o to, że faul, jeśli był, to przed polem karnym).

Druga połowa mogła rozpocząć się od mocnego uderzenia Anglików. W 47. minucie kopnął z dystansu 19-letni Jude Bellingham, ale Lloris znów był na posterunku.

Gol dla Anglików wydawał się jednak kwestią czasu. I rzeczywiście. W 54. minucie Kane wykorzystał rzut karny (faulowany był Bukayo Saka), popisując się mocnym strzałem, który zmylił Llorisa.

To jego 53. trafienie w reprezentacji kraju. Zrównał się z liderem wszech czasów, którym dotychczas samodzielnie był Wayne Rooney.

Anglicy - aktualni wicemistrzowie Europy - w dalszym ciągu sprawiali nieco lepsze wrażenie, posiadali przewagę i częściej zagrażali bramce rywali. Skutecznie wyłączali z gry najlepszego strzelca turnieju - Kyliana Mbappe (5 goli).

Francuzi potrafili jednak odpowiedzieć. I to bardzo skutecznie. W 78. minucie celnym strzałem głową popisał się Olivier Giroud, najlepszy strzelec w historii "Trójkolorowych". To 53. trafienie 36-letniego napastnika w kadrze, a czwarte w tegorocznym turnieju. Natomiast 28. asystę zaliczył Griezmann.

Radość mistrzów świata mogła trwać bardzo krótko. Już chwilę później - po interwencji VAR - sędzia podyktował drugi tego dnia rzut karny dla Anglików. Do piłki ponownie podszedł Kane, ale tym razem kapitan "Synów Albionu" posłał piłkę nad poprzeczką.

Do końca wynik nie uległ już zmianie, Francuzi mądrze i skutecznie się bronili, nie pozwalając już na więcej rywalom.

To ich dziesiąte w historii futbolu zwycięstwo nad Anglikami (w 32 potyczkach), ale dopiero pierwsze w mistrzostwach świata. Wcześniej dwukrotnie w fazie grupowej górą była Anglia.

W 1966 roku ówcześni gospodarze turnieju wygrali 2:0, a ostatecznie sięgnęli po swój jedyny w historii tytuł mistrzów świata. Natomiast w 1982 roku Anglicy zwyciężyli 3:1, ale to "Trójkolorowi" osiągnęli wówczas w Hiszpanii lepszy wynik, zajmując czwarte miejsce (2:3 z Polską w meczu o trzecią lokatę).

Francja zagra w półfinale z największą rewelacją turnieju - Marokiem. Ten zespół wcześniej w sobotę pokonał Portugalię 1:0 i jako pierwszy w historii Afryki dotarł do najlepszej czwórki MŚ.

Drugą parę półfinałową tworzą Argentyna i Chorwacja. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj