W finale mundialu, który sędziuje Szymon Marciniak, spotkały się piłkarskie potęgi - Argentyna i broniąca tytułu Francja. Po fantastycznym widowisku, pełnym emocji i goli mistrzostwo świata zdobyli piłkarze z Ameryki Południowej. Lionel Messi i jego koledzy losy tytułu rozstrzygnęli na swoją korzyść w rzutach karnych, bo po upływie regulaminowego czasu gry i dogrywki było 3:3.
Finaliści tegorocznego mundialu w Katarze grali o swój trzeci tytuł w historii. Łącznie Argentyna po raz szósty wystąpiła w decydującym spotkaniu MŚ (triumf w 1978 i 1986 roku), a "Trójkolorowi" po raz czwarty.
Niedziela była również szczególna dla Szymona Marciniaka. Prawie 42-letni arbiter z Płocka prowadził jako główny decydujący mecz mundialu. Jako asystenci pomagają mu: syn byłego znanego arbitra i prezesa PZPN Michała Listkiewicza - Tomasz oraz Paweł Sokolnick. Za ekipę VAR odpowiedzialny jest Tomasz Kwiatkowski. Polacy ze swojego zadania wywiązali się bezbłędnie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|