Dziennik Gazeta Prawana logo

Jastrzębscy siatkarze pokonani we Włoszech

9 grudnia 2009, 23:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla przegrali we Włoszech z zespołem CoprAtlantide Piacenza 0:3 (17:25, 21:25, 18:25) w meczu 2. kolejki grupy E Ligi Mistrzów. To druga porażka polskiej drużyny, która na inaugurację uległa Panathinaikosowi Ateny 1:3.

Jastrzębski Węgiel: Grzegorz Łomacz, Adam Nowik, Paweł Abramow, Igor Yudin, Patryk Czarnowski, Sebastian Pęcherz, Pawel Rusek (libero) oraz Benjamin Hardy, Pedro Azenha, Wojciech Sobala.

Jastrzębianie w swoim pierwszym meczu tej edycji Ligi Mistrzów dość niespodziewanie przegrali u siebie z zaatakowanym wirusem świńskiej grypy Panathinaikosem Ateny 1:3. O jeszcze większą niespodziankę "postarali" się mistrzowie Włoch - doznali wyjazdowej porażki 0:3 z niemieckim VfB Friedrichshafen. Środowy mecz z polską ekipą był dla gospodarzy wyśmienitą okazją do rehabilitacji. I zespół z Piacenzy ją wykorzystał. Trener Jastrzębskiego Węgla Roberto Santilli mógł się cieszyć tylko z wizyty w ojczyźnie.

Włosi stosowali bardzo agresywną, ryzykowną zagrywkę, co w końcowym rozrachunku im się opłaciło. Lepiej funkcjonował ich blok a w ataku jastrzębianie nie potrafili zatrzymać ani Hristo Zlatanova, ani Kubańczyka Leonela Marshalla. Podczas przerw szkoleniowiec gości apelował do swoich graczy, by zapomnieli o aktualnym wyniku, a pomyśleli tylko o wygraniu każdej kolejnej akcji. Niewiele to pomogło. Momentami jego podopieczni sprawiali wrażenie bezradnych.

A grający "na luzie" gospodarze w każdym secie powiększali przewagę punktową. Ich wygrana praktycznie nie była zagrożona. W połowie drugiej partii na parkiecie pojawił sie w zespole z Jastrzębia powracający do zdrowia po kontuzji barku Benjamin Hardy. Nerwowo na włoskiej ławce trenerskiej zrobiło się tylko w końcówce tego seta, kiedy Piacenza prowadziła 24:17 i straciła cztery kolejne punkty. Nie przeszkodziło to jednak Włochom w przekonującym zwycięstwie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj