Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy siatkarze przegrali na własne życzenie. Słowenia znów okazała się niewygodnym rywalem

dzisiaj, 16:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polscy siatkarze przegrali na własne życzenie. Słowenia znów okazała się niewygodnym rywalem
Polscy siatkarze przegrali na własne życzenie. Słowenia znów okazała się niewygodnym rywalem/East News
Polscy siatkarze tegoroczne rozgrywki Ligi Narodów rozpoczęli od gładkiego zwycięstwa nad Kubą. W drugim spotkaniu w chińskim Linyi już nie było tak łatwo. Rywalem była zawsze niewygodna dla biało-czerwonych Słowenia. Podopieczni Nikoli Grbicia mieli dwie piłki meczowe, ale obie zmarnowali. W efekcie na własne życzenie przegrali 2:3 (25:27, 25:23, 24:26, 25:21, 17:19).

Słowenia dużo mocniejsza od Kuby

Polscy siatkarze bronią tytułu zdobytego przed rokiem. Obecną edycję zainaugurowali w świetnym stylu. Kuba jednak nie zawiesiła im wysoko poprzeczki. W drugim meczu biało-czerwonych czekało o wiele trudniejsze zadanie.

Ze Słoweńcami nigdy nie grało nam się łatwo. Przez długi czas drużyna z Bałkanów była zmorą naszej reprezentacji. Czwartkowi rywale Polaków na inaugurację Ligi Narodów pokonali drużynę gospodarzy turnieju, ale potrzebowali do tego tie-breaku. Dziś znów rozegrali pięć setów i ponownie wygrali.

Firszt bohaterem końcówki drugiego seta

Polacy w pierwszym secie dwukrotnie prowadzili trzema punktami. Jeszcze w samej końcówce było 22:20 dla naszych orłów. Słoweńcy doprowadzili jednak do gry na przewagi, a seta asem serwisowym zakończył Jan Kozamernik.

W drugiej odsłonie Polacy prowadzili 11:8, ale rywale znów odrobili straty, a później sami mieli trzy punkty przewagi (18:21). Nasi siatkarze nie podali się. Po ataku Bartosza Firszta wyszliśmy na prowadzenie 23:22. Ten sam siatkarz chwilę później mocnym uderzeniem zakończył seta.

Mujanovic zakończył mecz asem

W trzeciej partii praktycznie przez cały czas gra toczyła się punkt za punkt. W decydującej jego części Polacy przy stanie 24:22 mieli piłkę setową. Nie wykorzystali jej. To się zemściło. Naszym katem okazał się Nik Mujanovic. Atakujący Słoweńców nie mylił się i przechylił szalę zwycięstwa na korzyść swojej drużyny.

Czwarty set był najmniej wyrównany. Polacy szybko odskoczyli rywalom na kilka punktów (9:5). Po asie Michała Gierżota było nawet 13:7. Tego nie można było roztrwonić.

Ostatecznie więc o wszystkim zdecydował tie-break. Biało-czerwoni powinni go wygrać. Prowadzili 4:0, potem 12:9 i przy stanie 14:12 mieli dwie piłki meczowe. Niestety nie udało im się zamknąć meczu. Zrobili to rywale. A konkretnie uczynił to asem serwisowym Mujanovic, bezapelacyjnie najlepszy zawodnik w ekipie rywali.

Japonia i Ukraina kolejnymi rywalami Polaków

W Chinach kolejnymi rywalami polskich siatkarze będą Japonia oraz Ukraina. W tegorocznej Lidze Narodów uczestniczy 18 reprezentacji. Rywalizacja będzie składać się z fazy grupowej i pucharowej. W fazie grupowej odbędzie się dziewięć turniejów, a każdy zespół wystąpi w trzech. Drużyny podzielono na trzy grupy po sześć zespołów. Polacy po turnieju w Linyi zagrają też w Gliwicach (24–28 czerwca) i w Chicago (15–20 lipca).

Po fazie grupowej siedem najwyżej sklasyfikowanych zespołów awansuje do fazy pucharowej. W turnieju finałowym w Ningbo (29 lipca - 2 sierpnia) wezmą też udział gospodarze, czyli reprezentacja Chin.

Polscy siatkarze sześć razy byli na podium Ligi Narodów. Wywalczyli złote (2023, 2025), srebrny (2021) oraz trzy brązowe medale (2019, 2022, 2024). Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB) organizuje te rozgrywki od 2018 roku.

Skład reprezentacji Polski na turniej w Linyi

  • rozgrywający: Marcel Bakaj, Jan Filej
  • atakujący: Bartosz Gomułka, Alaksei Nasevich
  • środkowi: Szymon Jakubiszak, Bartłomiej Lemański, Jakub Majchrzak, Adrian Markiewicz
  • przyjmujący: Bartosz Firszt, Michał Gierżot, Aleksander Śliwka, Bartosz Zych
  • libero: Jakub Ciunajtis, Maksymilian Granieczny

Program turnieju Ligi Narodów w Linyi (godz. wg czasu polskiego)

  • piątek
  • Ukraina - Kuba (10.30)
  • Polska - Japonia (14.00)
  • sobota
  • Chiny - Japonia (10.30)
  • Kuba - Słowenia (14.00)
  • niedziela
  • Polska - Ukraina (7.00)
  • Chiny – Kuba (10.30)
  • Słowenia - Japonia (14.00)
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj