Dziennik.pl logo

Polskie siatkarki w ćwierćfinale mistrzostw Europy. 22 punkty Magdaleny Stysiak

dzisiaj, 21:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polskie siatkarki w ćwierćfinale mistrzostw Europy. 22 punkty Magdaleny Stysiak
Polskie siatkarki w ćwierćfinale mistrzostw Europy. 22 punkty Magdaleny Stysiak/Agencja Gazeta
Polskie siatkarki bez większych problemów awansowały do ćwierćfinału mistrzostw Europy. W Stambule nasze panie pokonały Portugalię 3:0 (25:18, 25:17, 25:23). Kolejnym przeciwnikiem biało-czerwonych będzie reprezentacja Holandii. Do tego pojedynku dojdzie w czwartek.

Stysiak praktycznie się nie myliła

Po raz ostatni oba zespoły spotkały się siedem lat temu w mistrzostwach Europy w Łodzi - w spotkaniu fazy grupowej Polska wygrała 3:0. Dziś historia się powtórzyła. 45. w rankingu FIVB Portugalia zagrała bez kompleksów, ale podopieczne trenera Stefano Lavariniego stanęły na wysokości zadania i w trzech setach udowodniły swoją wyższość.

Pierwsza partia bez historii, biało-czerwone zaczęły od mocnego uderzenia i już na początku wygrywały 6:1. Siatkarki z Półwyspu Iberyjskiego podejmowały ryzyko w ataku i często omijały albo obijały blok przeciwniczek. W pewnym momencie przewaga biało-czerwonych zmalała do dwóch "oczek", ale potem Julita Piasecka skończyła dwa ataki, Monika Lampkowska posłała asa serwisowego i było już 20:11 dla Polski.

Portugalki dobrze zaczęły drugą partię – prowadziły 7:3 i 11:7, a skutecznością imponowała rezerwowa skrzydłowa Alice Clemente. Biało-czerwone podkręciły tempo i w drugiej części seta widowisko było już jednostronne. Katarzyna Wenerska większość piłek kierowała do Magdaleny Stysiak, która praktycznie się nie myliła. Także Lampkowska i Piasecka dokładały punkty w ataku.

Polki fatalnie zaczęły trzeciego seta

Trzecia partia zaczęła się do prowadzenia Portugalii 6:0, dwukrotnie zagrywki nie przyjęła Piasecka i Lavarini musiał szybko reagować. Piasecką zastąpiła Martyna Czyrniańska, która mocno ożywiła poczynania polskiej drużyny, a niemal każdy jej kontakt z piłką kończył się zdobyczą punktową. Biało-czerwone błyskawicznie zniwelowały dystans - po kilku minutach był remis 6:6.

Rywalki przerwały swoją niemoc i przez długie fragmenty grały jak równy z równym. Biało-czerwone przegrywały 11:14 i znów musiały "gonić" wynik. Zadanie zostało znów szybko wykonane, ale Portugalki nie chciały jeszcze żegnać się z turniejem. Po autowych atakach Magdaleny Stysiak i Pauliny Damaske, sytuacja zrobiła się trudna, bowiem było już 20:16 dla reprezentacji z Półwyspu Iberyjskiego.

Lavarini sięgnął po drugą rozgrywającą Alicję Grabkę i Julię Szczurowską. Zmienniczka Stysiak w kluczowym momencie spotkania skończyła wszystkie ataki. Przy pierwszym meczbolu Szczurowska sprytną kiwką wręcz wcisnęła piłkę za siatkę i rywalki nie były już w stanie obronić.

Holenderki na drodze do półfinału

Stysiak zakończyła mecz z dorobkiem 22 punktów, 11 dołożyła Piasecka. Najwięcej dla Portugalii zdobyły Julia Kavalenka i Clemente - po 10.

W czwartek w Stambule Polki zagrają z Holandią, która wyeliminowała z turnieju Słowenię wygrywając 3:2. W innym poniedziałkowym pojedynku 1/8 finału, rozegranym w Brnie, Włochy pokonały Bułgarię 3:0.

  • Polska - Portugalia 3:0 (25:18, 25:17, 25:23)
  • Polska: Katarzyna Wenerska, Magdalena Stysiak, Maja Koput, Magdalena Jurczyk, Julita Piasecka, Monika Lampkowska – Justyna Łysiak (libero) – Martyna Czyrniańska, Paulina Damaske, Anna Obiała, Alicja Grabka, Julia Szczurowska
  • Portugalia: Mariana Garcez, Julia Kavalenka, Joana Garcez, Amanada Cavalcanti, Ana Monteiro, Margarita Maia, Matilde Rodrigues (libero) – Alice Clemente, Ana Figueiras, Raissa Cassama
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChwalińska już odpadła z US Open. Znów przegrała pierwszy mecz »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj