Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego "Złotka" poniosły klęskę?

12 listopada 2007, 00:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Katastrofa. Tak można określić grę polskich siatkarek w meczu z Włoszkami. Mistrzynie Europy zlały nasze "Złotka" 3:0 (25:15, 25:15, 25:18), co oznacza, że z Pucharu Świata biało-czerwone już na pewno nie awansują do igrzysk w Pekinie. Znani trenerzy tłumaczą, jakie grzechy popełnił szkoleniowiec Polek, Marco Bonitta.

W tym roku Polki dwa razy pokonały drużynę Italii. Dlatego kibice naszego zespołu liczyli na to, że i tym razem będzie zwycięstwo. Ale biało-czerwone nawet przez chwilę nie zagroziły rywalkom. W polskim zespole nie było mocnej zagrywki, dobrego przyjęcia, ataku, nie funkcjonował blok. Nasze zawodniczki były jedynie tłem dla Włoszek. "Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie. Najgorsze w tym turnieju" - przyznał Marco Bonitta. "Graliśmy bez wiary, a do tego świetnie spisywały się Włoszki. Przegraliśmy tu kilka ważnych meczów. Mam nadzieję, że wrócimy na zwycięski szlak" - dodał.

Oby Włoch miał rację, bo warto wygrać pozostałe mecze w Japonii. Im wyższa pozycja w tabeli, tym więcej punktów w światowym rankingu. A to zwiększa
szanse na grę w eliminacjach interkontynentalnych do igrzysk w Pekinie. W Japonii zostało Polkom pięć meczów, w tym dwa trudne - z Japonią i Serbią. Tylko czy nasze zawodniczki będą w stanie podnieść się po ciosie, jaki otrzymały od Włoszek?

Znani polscy trenerzy krytycznie patrzą na to, co robi Bonitta. Według nich ciężko o optymizm. I trudno nie przyznać im racji.

Grzechy według trenerów:
Zbigniew Zarzycki - brak motywacji
Wstydziłem się, oglądając mecze Polek. Ze spotkania na spotkanie gramy coraz gorzej. A Bonitta nie robi nic, by zmotywować nasze zawodniczki. Ze strachem
patrzę w przyszłość. Jak przeciwnik spisuje się słabiej, to jesteśmy w stanie wygrać seta lub dwa. Gdy jednak przyciśnie, nie ma walki i motywacji.
Od czego jest trener?

Andrzej Niemczyk - brak doświadczonych zawodniczek
Połowa składu jest źle wybrana. Brakuje mi kilku doświadczonych siatkarek - Kamili Frątczak, Natalii Bamber, Joasi Mirek. Nie wiem, dlaczego Bonitta nie dał im szansy. Przecież Puchar Świata jest zbyt ciężką imprezą, by zabierać na nią debiutantki. Może selekcjoner ma złych doradców.

Bogdan Serwiński - brak Bełcik
Największym grzechem Bonitty jest pominięcie Izy Bełcik. Magda Śliwa jako druga rozgrywająca się nie sprawdza. I nieprawdą jest, jak mówił Włoch, że kolano Izy nie jest zdrowe. Gra i trenuje w naszym klubie i nic jej nie dolega. Najgorsze jest to, że Bonitta nawet nie sprawdził Bełcik przed Pucharem Świata.

Jerzy Matlak - brak komunikacji
Włoch nie rozmawia z trenerami klubowymi. Nie pyta nas, w jakiej dyspozycji są zawodniczki, a potem podejmuje złe decyzje personalne. Nie ma komunikacji między nim i nami. Szkoda, że nie zrobił żadnego spotkania. Także podczas meczu nie wszystkie zawodniczki rozumieją włoski i to, co chce im przekazać Bonitta.

Igor Prielożny - nieznajomość zawodniczek
Mimo że Włoch jest w naszym kraju kilka miesięcy, nie zna zawodniczek. Nadal nie mogę pojąć, jakim cudem z Agaty Sawickiej zrobił atakującą. Ona gra jako libero. Gdy podczas meczu z Kenią zobaczyłem Agatę, jak atakuje, to zacząłem się modlić, aby jej się nic nie stało. Mogła sobie zrobić krzywdę!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj