Siatkarska reprezentacja Polski zagra w Pekinie. Obiecuje to kibicom jeden z liderów drużyny, Michał Winiarski. "Nie ma co gdybać. Awansujemy do Pekinu!" - mówi pewny siebie "Winiar", który zaciska zęby i trenuje z całych sił.
Winiarski wie, że reprezentacja musi najpierw pokonać Portoryko i Portugalię. "Porażka oznaczałaby, że nie mamy czego szukać w światowej czołówce" - zawiesza głos.
Reprezentant Polski jest jednak optymistą i zarzeka się, że polska kadra do Pekinu tak czy siak pojedzie. Sam trenuje zresztą na maksa. "Teraz przede mną najważniejszy miesiąc w roku, potem kolejne. Skoro tyle wytrzymałem, dam radę i tym razem, w Spale. Dla medalu olimpijskiego wytrzymam wszystko i zacisnę zęby" - mówi "Winiar" w "Przeglądzie Sportowym".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|