Gdyby ktoś przed inauguracją finałowego turnieju Ligi Światowej postawił, że grająca przed własną publicznością Brazylia nie stanie nawet na podium, byłby teraz bardzo bogaty. Niemożliwe stało się bowiem faktem. "Canarinhos" w sobotę zostali rozbici przed Amerykanów, by dziś w meczu o trzecie miejsce przegrać 1:3 z Rosją.
W niedzielę Brazylijczyków stać było na zwycięstwo tylko w trzecim secie. W pozostałych to Rosjanie byli zdecydowanie lepsi i zasłużenie wygrali całe spotkanie 3:1.
W finale Ligi Światowej Serbia zmierzy się ze reprezentacją Stanów Zjednoczonych. Mecz rozpocznie się o 17.30.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|