Marco Bonitta ma przywrócić blask naszym Złotkom. Dziś w Warszawie włoski szkoleniowiec podpisał kontrakt na prowadzenie reprezentacji polskich siatkarek. Umowa będzie obowiązywała do końca 2008 roku. Włoch na swoją asystentkę wybrał jedną z najbardziej utytułowanych polskich siatkarek - Magdalenę Śliwę.
"Cieszymy się, że zatrudniliśmy tak znakomitego fachowca" - powiedział prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski. Bonitta
chce otrzymywać premie tylko za awans do finału największych międzynarodowych imprez. "Liczymy, że zrealizuje swoje zamierzenia" - mówił szef PZPS.
Włoski szkoleniowiec wygrał konkurs na stanowisko trenera reprezentacji kobiet, ogłoszony przez PZPS w grudniu 2006 roku. Kandydatura Marco Bonitty została zaakceptowana przez zarząd związku 28 lutego.
Nowy trener reprezentacji Polski urodził się 5 września 1963 roku w Rawennie. Reprezentację Włoch kobiet prowadził od marca 2001 r. do września 2006 r. Największy sukces odniósł w 2002 roku, kiedy to sięgnął w Berlinie po mistrzostwo świata. Rok wcześniej jego podopieczne zdobyły srebrny medal mistrzostw Europy. W finale mistrzostw Europy 2005 roku przegrały w Zagrzebiu z Polską 1:3.
Włoski szkoleniowiec wygrał konkurs na stanowisko trenera reprezentacji kobiet, ogłoszony przez PZPS w grudniu 2006 roku. Kandydatura Marco Bonitty została zaakceptowana przez zarząd związku 28 lutego.
Nowy trener reprezentacji Polski urodził się 5 września 1963 roku w Rawennie. Reprezentację Włoch kobiet prowadził od marca 2001 r. do września 2006 r. Największy sukces odniósł w 2002 roku, kiedy to sięgnął w Berlinie po mistrzostwo świata. Rok wcześniej jego podopieczne zdobyły srebrny medal mistrzostw Europy. W finale mistrzostw Europy 2005 roku przegrały w Zagrzebiu z Polską 1:3.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
