To prawdziwa sensacja. Bułgaria w pierwszym meczu Ligi Światowej pokonała faworyzowaną Brazylię 3:2. Ale nie było łatwo. Siatkarze z południa Europy potrzebowali do zwycięstwa aż pięciu setów.
W pierwszej partii meczu zaczęło się zgodnie z planem. Ekipa "Canarinhos" wygrała pewnie 25:21. Dopiero w drugim secie Bułgarzy pokazali, na co ich stać. Wygrali partię 25:20 i wyrównali stan rywalizacji. Od tego momentu spotkanie się wyrównało.
Następne dwa sety to zwycięstwa na zmianę - raz Brazylijczyków, raz Bułgarów. Dopiero w ostatniej piątej partii siatkarze rozstrzygnęli losy meczu. Ostatecznie to Bułgarzy wygrali 3:2. Czym sprawili prawdziwą niespodziankę. Według większości fachowców, Brazylia była faworytem nie tylko środowego spotkania, ale całej katowickiej imprezy.
Mecz finału Ligi Światowej w Katowicach:
Bułgaria - Brazylia 3:2 (21:25, 25:20, 21:25, 25:23, 15:12)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl