Już za niecały miesiąc polskie siatkarki zagrają w Belgii i Luksemburgu w mistrzostwach Europy. Ich ostatni sprawdzian, czyli turniej finałowy World Grand Prix, nie wypadł zbyt okazale. "Złotka" zajęły ostatnie miejsce. Ale trener ma już plan, jak poprawić grę swoich podopiecznych. "Musimy wyeliminować błędy" - przyznał Marco Bonitta.
Ale włoski szkoleniowiec uważa, że Polki wcale nie są takie słabe. "Jesteśmy już blisko najlepszych zespołów świata. Teraz każdy musi czuć szacunek przed reprezentacją Polski" - powiedział Marco Bonitta w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Trener Złotek wie już, co było nie tak w turnieju finałowym World Grand Prix. "Przystępowaliśmy do tego turnieju bez sparingów i wyraźnie brakowało nam rytmu. Z kolei po serii zwycięstw, w Ningbo dopadł nas kryzys mentalny. Dlatego teraz celem drużyny jest wyeliminowanie momentów słabej gry" - potwierdził Bonitta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane