Dziennik Gazeta Prawana logo

Marco Bonitta: To dobrze, że o nas nie mówią

5 listopada 2007, 23:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Już dziś o godzinie 20.00 polskie siatkarki zagrają swój pierwszy mecz na mistrzostwach świata. Trener "Złotek" Marco Bonitta jest zadowolony z tego, że nikt nie stawia jego podopiecznych w gronie faworytek turnieju. "Dobrze, że o nas nie mówią" - twierdzi Włoch.

Bonitta bardzo chciałby trafić w turnieju w Belgii i Luksemburgu na reprezentację Włoch, którą kiedyś poprowadził do mistrzostwa świata. "Ale wcale nie chcę wyrównywać rachunków. Nie jestem mściwy" - mówi "Super Expressowi".

Ostatnio "Złotka" dwukrotnie pokonały Włoszki podczas Grand Prix. "Przyznam się, że przed pierwszym meczem z Włoszkami siedziałem i zastanawiałem się, jak to będzie. Wtedy sam siebie zapytałem: czy chciałbyś być teraz trenerem Włoszek? Odpowiedź brzmiała: nie! Nie zamieniłbym Polek na Włoszki za żadną cenę" - obiecuje Bonitta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj