Skowrońska-Dolata od ponad siedmiu lat gra w zagranicznych klubach. W 2005 roku wyjechała do Minetti Vicenza. We Włoszech grała przez pięć sezonów i choć to katolicki kraj obchodzący Boże Narodzenia, to dla sportowców nie było taryfy ulgowej. Trening w Wigilię i mecz następnego dnia - to rzecz normalna. Trudno więc nawet myśleć o spędzeniu świąt w gronie rodzinnym, w dodatku w Polsce.
- wspominała 29-letnia siatkarka grająca obecnie w chińskim Evergrande Kanton.
We Włoszech Wigilię najczęściej spędzała z mężem i przyjaciółkami z drużyny.
- przypomniała.
Po kilku sezonach spędzonych w Italii los rzucił ją do Turcji i Chin, gdzie Boże Narodzenie nie jest wpisane w tradycję.
tłumaczyła.
Ubiegłoroczne święta dla Skowrońskiej-Dolaty były niezbyt miłe. Wigilię spędziła na... parkiecie, walcząc o ligowe punkty dla Evergrande Kanton.
- powiedziała z nutką rozgoryczenia.
W tym roku Boże Narodzenie spędzi już w szerszym gronie, z mężem, bratem i przyjaciółmi. Na wigilijną kolację zamierzają się wybrać do... włoskiej restauracji w Kantonie.
- zaznaczyła.
Dwukrotna mistrzyni Europy nie ukrywa, że sportowiec, który decyduje się na karierę w zagranicznych klubach, skazany jest na rozłąkę z najbliższymi.
- przyznała.
W kontaktach z najbliższymi bardzo pomaga rozwój internetu. W ostatnich latach siatkarka święta spędza z najbliższymi za pośrednictwem... Skype'a.
- podsumowała Skowrońska-Dolata.