– podkreślił prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacek Kasprzyk.
Licznik stanął w ścisłym centrum Łodzi, przy skrzyżowaniu ul. Piotrkowskiej i al. Mickiewicza. Jak przyznał szef związku, to jeden z elementów promocji imprezy, która rozpocznie się 23 sierpnia w czterech krajach.
Kasprzyk liczy, że polska część europejskiego czempionatu okaże się sukcesem organizacyjnym oraz sportowym.
– podkreślił prezes PZPS.
Dodał, że mocno wierzy w to, że drużyna prowadzona przez trenera Jacka Nawrockiego udanie przebrnie przez pierwszą, łódzką część ME, a następnie pojedzie do Turcji, gdzie zaplanowano walkę o medale.
Odpowiedzialny z sport wiceprezydent miasta Tomasz Trela zaznaczył, że kiedy Łódź starała się o organizację mistrzostw Europy, mało kto mógł przypuszczać, że impreza odbędzie się w mieście mistrza (ŁKS Commercecon) i wicemistrza kraju (Grot Budowlani). – mówił.
W Łodzi zostanie rozegranych w sumie 19 spotkań, w tym 15 grupowych, dwa pojedynki 1/8 finału i dwa ćwierćfinały. W Atlas Arenie swoje mecze grupowe będą rozgrywać Polki. Ich rywalkami w pierwszej części turnieju będą Słowenki (23 sierpnia, godz. 20.30), Portugalki (24 sierpnia, 20.30), Ukrainki (26 sierpnia, 20.30), Belgijki (28 sierpnia, 17.30) i Włoszki (29 sierpnia, godz. 20.30). Oprócz Polski, gospodarzami ME będą Węgry (Budapeszt), Słowacja (Bratysława) i Turcja (Ankara), gdzie odbędzie się faza finałowa.
Mistrzostwa Europy rozpoczną się 23 sierpnia i potrwają do 8 września. Po raz pierwszy w historii do walki o medale staną 24 reprezentacje.