Podczas dzisiejszego posiedzenia Zarząd Polskiego Związku Piłki Siatkowej podjął jednogłośną uchwałę o kontynuacji współpracy z trenerem Jackiem Nawrockim do zakończenia mistrzostw świata w roku 2022 - napisano w komunikacie krajowej federacji.

Jak zaznaczono, decyzja została podjęta po pozytywnych opiniach Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz pionu sportu i szkolenia PZPS, a z rekomendacji prezesa związku Jacka Kasprzyka.

W uzasadnieniu napisano również, że analiza dotychczasowej pracy trenera Nawrockiego, który prowadzi biało-czerwone od 2014 roku, na podstawie wyników zespołu i indywidualnego postępu zawodniczek dowodzi, że była to praca "rzetelna i efektywna".

W ostatnim sezonie reprezentacyjnym Polki awansowały do turnieju finałowego Ligi Narodów, zajęły czwarte miejsce w mistrzostwach Europy, a w styczniu w holenderskim Apeldoorn powalczą o awans do igrzysk olimpijskich w Tokio.

Przedstawiona przez trenera Jacka Nawrockiego koncepcja pracy na kolejne lata jest komplementarna i rzeczowa – w ocenie Zarządu wymagająca działań długofalowych i realizacji kolejnych celów w stabilnych warunkach - napisano w komunikacie.

Wcześniej w środę "Gazeta Wyborcza" napisała o buncie w kadrze siatkarek. Według dziennika po zakończeniu ME większość zawodniczek podpisała się pod wnioskiem do władz związku o zmianę sztabu trenerskiego. Informacje mieli potwierdzić szefowie PZPS, choć oficjalnie federacja nie odniosła się do tego faktu. Podpisane pod listem siatkarki miały zarzucać szkoleniowcowi faworyzowanie wchodzących dopiero do kadry Magdaleny Stysiak, która w powszechnej opinii uchodzi za jedną z najbardziej utalentowanych zawodniczek młodego pokolenia, i Marii Stenzel, a także złą komunikację sztabu z drużyną.