Marco Bonitta bardzo przeżył chorobę żony. Zostawił dla niej kadrę siatkarek. Na szczęście Francesca wraca do zdrowia. "Wiem, że jego żona po operacji czuje się już lepiej, rokowania są dobre, ale wciąż nie wiadomo jak to się odbije na nienarodzonym dziecku" - mówi asystent Bonitty, Mauro Masacci.
Co z dzieckiem - wyjaśni się za kilka dni. Trener siatkarek z radością przyjął wiadomość o zwycięstwie "Złotek" nad Serbkami. "Marco był bardzo dumny z dziewczyn, że zagrały z takim zaangażowaniem. Ja też jestem im bardzo wdzięczny, bo bardzo mi pomagały podczas tego meczu. Zrobiły wszystko, by sprawić prezent Bonitcie, a mnie nie chciały zrobić przykrości" - opowiada Masacci w rozmowie z "Super Expressem".
Trener siatkarek chce jak najszybciej wrócić do swojej drużyny. "Marco Bonitta wróci najszybciej jak to będzie możliwe. I głęboko wierzę, że pojedzie z tą drużyną na igrzyska olimpijskie" - przyznaje Mauro Masacci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|