Gazprom przegrał w niedzielę u siebie pierwsze spotkanie z Dynamem 1:3. Kolejny mecz miał się odbyć w sobotę w Moskwie.

Reklama

Sytuacja związana z pandemią zmienia się z dnia na dzień. W kraju i jego poszczególnych regionach wprowadzane są nowe ograniczenia. Jak na razie nie ma odgórnego zakazu przeprowadzenia drugiego meczu 1. rundy play off między Gazpromem i Dynamem, ale ministerstwo sportu zaleca zawieszenie rozgrywek krajowych, a w Moskwie obowiązuje zakaz organizowania wydarzeń z liczbą uczestników przekraczającą 50. Biorąc pod uwagę okoliczności i kierując się troską o zdrowie zawodników, trenerów i sztabu, postanowiliśmy, że nie weźmiemy udziału w sobotnim spotkaniu - napisano w komunikacie opublikowanym na stronie klubu.

Zapewniono, że wszyscy w klubie zdają sobie sprawę z wagi tego meczu, zwłaszcza że miał to być ostatni pojedynek gospodarzy w słynnej hali - Pałacu Sportu.

Ale dziś, niestety, musimy myśleć o innych, ważniejszych sprawach. Po raz pierwszy w historii klubu jesteśmy zmuszeni zakończyć sezon decyzją władz klubu, a nie walką na boisku. Ta decyzja nie była łatwa, ale w pełni odpowiada wyzwaniom, przed którymi stoi obecnie nasz kraj i cała ludzkość. W obecnych warunkach stawiamy zdrowie ludzi ponad walkę o wyniki sportowe - argumentowano.

Atakujący reprezentacji Polski zakończył więc już sezon. W Rosji zaś wciąż trwa walka w play off o cztery miejsca w turnieju finałowym, który wyłoni mistrza kraju. Udział w tej imprezie, która zaplanowana jest w dniach 30 marca - 5 kwietnia, zapewnione mają już dwie najlepsze ekipy fazy zasadniczej, czyli Lokomotiw Nowosybirsk, w którym gra rozgrywający Fabian Drzyzga i Zenit Kazań.