Polki nie zawiodły. Wygrana 3:1 z Holenderkami oznacza, że wywalczenie olimpijskiej kwalifikacji w Halle staje się coraz bardziej realne. Radości po meczu nie krył Marco Bonitta. "Jestem zachwycony ich postawą" - mówił trener naszych siatkarek.
Bonitta, który zazwyczaj unika personalnych pochwał, tym razem nie miał wyboru. "To, co robiła dzisiaj Ania Barańska, było niesamowite. Po prostu rewelacja" - wychwalał swoją podopieczną.
Sama Barańska nie czuje się bohaterką. "Dobrze mi się grało, ale to przede wszystkim zasługa moich koleżanek, które pomogły mi wejść do drużyny" - skromnie mówiła siatkarka. "Nie czułam stresu i tak samo będzie jutro z Niemkami" - dodała Ania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz