Dziennik Gazeta Prawana logo

Świeniewicz: Bonitta to kawałek g...a!

15 stycznia 2008, 18:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kibice w Polsce do dzisiaj nie mogą uwierzyć, że Marco Bonitta nie powołał Doroty Świeniewicz na turniej kwalifikacyjny w Halle. Jeszcze trudniej uwierzyć w zachowanie najlepszej siatkarki Europy z 2005 roku, która postanowiła powiedzieć, co myśli o trenerze. "Bonitta to Pan Nikt!" - mówi rozgoryczona Świeniewicz.

Świeniewicz, która na igrzyskach olimpijskich w Pekinie chciała zakończyć wspaniałą reprezentacyjną karierę, musi obejść się smakiem. Trener Bonitta w jej miejsce wolał powołać kogoś młodszego. "Powiem szczerze, że takiego typa jeszcze nigdy w życiu nie spotkałam! - powiedziała Świeniewicz na łamach "Głosu Wielkoplskiego".

Świeniewicz, która do dziś nie pogodziła się z tym, że turniej kwalifikacyjny w Halle zobaczy tylko w telewizji, zdradziła, jak przebiegała rozmowa, podczas której Bonitta powiedział jej, że nie zagra już dla Polski. "Zapytałam, czy jadę na turniej, bo igrzyskom podporządkowałam sportowe życie. Powiedział, że nie. Że przegrałam rywalizację. Głupio mi to powtarzać, ale powiedziałam – że jest kawałkiem g...a! Wyszłam do swojego pokoju, zabrałam synka, rzeczy, no i wróciłam do domu" - opowiada załamna siatkaraka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj